Kiedyś, kupując sadzonki kwiatów na targu, sprzedawca dał mi w zamian dwa nieznane kwiaty. Były to sadzonki gazanii. I od tamtej pory ten kwiat jest stałym elementem mojej daczy.
Co roku kupuję nasiona i hoduję sadzonki tych cudownych kwiatów, nieco podobnych do gerber. Sadzonki rosną dobrze, są silne i nie sprawiają żadnych problemów.
Nasiona wysiewam do doniczek na początku marca. Rozsypuję je na wilgotnym waciku i przykrywam folią spożywczą. Gdy tylko nasiona zaczną kiełkować, umieszczam je w doniczce i lekko przykrywam ziemią. Siewki rosną na parapecie.
Pod koniec kwietnia przesadzam każdy kwiat osobno do doniczki i zostawiam w szklarni, a pod koniec maja wynoszę je na zewnątrz i część sadzonek sadzę w otwartym gruncie.
Gazania zaczyna kwitnąć w lipcu, ukazując duże, różnorodne kwiaty w jednolitych lub paskowanych kolorach: żółtym, pomarańczowym, czerwonym, brązowym, różowym i białym.
Ten kwiat uwielbia słońce i z ufnością otwiera pąki, witając światło dzienne. Gdy na zewnątrz jest pochmurno i pada deszcz, gazania zamyka kwiaty, składając płatki w pąki. Kwiaty zamykają się również na noc. Najlepiej posadzić go w słonecznym miejscu, w żyznej glebie; wtedy będzie po prostu cudowny.
Roślina jest odporna na suszę, ale nadmierne podlewanie może być szkodliwe. Gazanie pozostawione w wilgotnej glebie przez dłuższy czas chorują, ciemnieją i zamierają. Czasami kwiat jest atakowany przez małe mszyce.
Gazania to roślina jednoroczna. Niektórzy jednak twierdzą, że można ją uprawiać jako bylinę. Jesienią należy przyciąć liście i przenieść doniczkę do jasnego, chłodnego pomieszczenia na zimę. Próbowałem przechować gazanię, umieszczając doniczki w piwnicy, ale to się nie udało – prawdopodobnie było tam zbyt wilgotno. Moje gazanie zginęły.
Gazanie pięknie rosną z nasion i nie trzeba się martwić o ich przechowywanie. Ja również nie miałem szczęścia wyhodować gazanii z nasion zebranych jesienią; prawdopodobnie nie zdążyły dojrzeć. Kwiaciarnie zawsze mają nasiona, więc każdego lata będę miał cudowne gazanie kwitnące na mojej daczy.



















