Często widzę piękne donice z jaskrawo kolorowymi kwiatami, które pojawiają się za moimi oknami lub na balkonach, gdy zbliża się lato. Po popytaniu wśród znajomych, którzy mają domki letniskowe, odkryłam, że ten kwiat nazywa się petunia i kwitnie przez całe lato. Cieszę się, że mogę uprawiać niektóre z tych kwiatów również na moim balkonie.
Odłożyłem ten pomysł na jakiś czas, aż pewnego dnia, pod koniec maja, stojąc w kolejce na poczcie, zobaczyłem paczki z nasionami kwiatów. Jedna z nich wyglądała bardzo podobnie do petunii.
Upewniwszy się u sprzedawcy, czy to rzeczywiście petunia, a Mirabilis to po prostu inna nazwa, kupiłem paczkę nasion.
Po posadzeniu ich w ziemi, pierwsze kiełki pojawiły się w ciągu tygodnia. Byłem zachwycony, bo wielokrotnie słyszałem, że petunie kiełkują bardzo powoli i że sadzonki należy wysiewać już w lutym. Zignorowałem jednak tę informację i byłem zachwycony, że nasiona wykiełkowały natychmiast.
Tydzień później pojawiły się już ładne kiełki.
Miesiąc później krzewy ładnie urosły, ale sądząc po kształcie liści, domyśliłem się, że to nie petunie. Po uważnym przeczytaniu nazwy w internecie odkryłem, że uprawiamy...Nocne piękno".
Po dwóch miesiącach kwiaty wyglądają tak.
Dolne liście zaczynają żółknąć. Czy ktoś uprawiał ten kwiat na balkonie? Czy mógłby mi Pan powiedzieć, czy nasza piękność potrzebuje więcej ziemi, czy jest w małej doniczce? Ciekawi mnie też, czy zakwitnie i kiedy?
Obiecałem uzupełnić mój artykuł, więc oto nasze wyniki.
Trzy miesiące później nasza „nocna piękność” zakwitła. Wszystkie krzewy są żółte. Kwiaty wyglądają jak podłużne pąki. Około godziny 5-6 rano, dobrze rozwinięty pąk otwiera się i zamyka rano. Nie kwitną ponownie, lecz stopniowo zaczynają zasychać i opadać. Ale na każdym krzewie jest ich wiele. I nie wszystkie rosną jednocześnie, ale stopniowo.










Żółte liście wysychają.