Chciałbym podzielić się moim doświadczeniem w uprawie winogron Isabella. Uwielbiamy tę odmianę, która pochodzi z Ameryki i jest mieszańcem. Do jej stworzenia hodowcy wykorzystali Vitis vinifera i Vitis lambrusca, czyli odmianę winorośli dzikiej.
Używamy Isabelli do robienia soków i wina na zimę i pijemy ją na świeżo. Ma oczywiście charakterystyczny smak, ale jest całkiem przyjemna.
Krótki opis
A, na początek powiem wam, że ta odmiana pochodzi z 1816 roku. Możecie sobie wyobrazić, jaka jest stara! Isabella dojrzewa w ciągu około 150-180 dni (w zależności od pogody – jeśli nie ma wystarczająco dużo słońca, może w ogóle nie dojrzeć). Podoba mi się też to, że można ją zbierać nawet w listopadzie, kiedy nie ma prawie żadnych innych prac ogrodowych.
Teraz kilka słów o cechach:
- winorośl rośnie szybko i wypełnia cały łuk, dlatego jeśli nie jest to wymagane, lepiej przeprowadzić letnie cięcie, czyli formowanie krzewu;
- grona mają kształt stożkowaty, nie są zbyt duże, ale też nie małe;
- jagody mają dobrą gęstość, dzięki czemu nie spadają po przecięciu gron;
- jagody nie są zbyt duże, zwłaszcza jeśli gron jest za dużo;
- kształt owocu jest okrągły, kolor niebiesko-ciemny;
- powierzchnia jagód jest zawsze pokryta woskowym nalotem;
- miąższ jest śluzowaty, ale dzięki temu łatwo go oddzielić od gęstej skórki;
- nasion jest niewiele – maksymalnie 2 szt.;
- smak – bardzo wyraźny, z nutami gałki muszkatołowej (dla mnie przypomina też czarną porzeczkę);
- Zapach – powiedziałbym, że niezbyt przyjemny, przypomina mi zapach mokrej wełny, choć nie jest zbyt odpychający.
Oto piękne, gęste kępy rosnące w moim ogrodzie:
Co ci się podoba w Izabeli?
Nie mogę się powstrzymać od napisania o zaletach tej wspaniałej odmiany. Na co szczególnie zwracamy uwagę:
- świetny smak, z muszkatołem, dzięki czemu wino okazuje się bardzo przyjemne;
- dobry plon – z jednego pędu powstaje ok. 4-5 gron, a na krzaku jest dużo pędów (nie mierzyłam ilości kilogramów, ale plon zawsze jest obfity);
- Na zimę nie okrywam krzewów (mieszkam w obwodzie woroneskim);
- jagody, jeśli są przymrozki, nie psują się, lecz łatwo je przetrwają;
- Rzadko pielęgnuję krzew i nie pryskam go, ponieważ jego odporność jest bardzo wysoka (jeśli moje inne odmiany chorują na mączniaka prawdziwego i pleśń, to Isabella nigdy tego nie robi);
- Rzadko nawożę glebę, bo odmiana ta nie jest wymagająca pod względem składu (czasem wydaje mi się, że Isabella zaowocuje nawet na kamieniu);
- doskonała możliwość transportu (czasem daję go krewnym w innym regionie);
- pielęgnacja nie zajmuje dużo czasu;
- wszechstronność jagód – mam na myśli zastosowanie;
- łatwość reprodukcji i lądowania – Nigdy nie spotkałem się z odmianą winorośli, której sadzonki przyjmą się w 100%, nigdy nie było niepowodzeń;
- dekoracyjność - nawet przy dużej ilości jagód krzew rośnie wysoki, dobrze pnie się po stworzonym płocie i prezentuje się okazale;
- niska zawartość kalorii – 100 g owoców zawiera tylko 65 kcal;
- przechowywane przez kilka miesięcy.
A tak przy okazji, zawsze używam metody suchej do przechowywania. Mianowicie, nie zrywam ani nie myję kiści, tylko wkładam je do pudełka z wiórami i chowam do piwnicy. Można też przełożyć je papierem, próbowałam.
Przechowuję je w gronach, tak jak te, i jedyne, co robię, to zrywam niejadalne jagody:
Czego nie lubię w Isabelli?
Są też pewne wady, które osobiście zauważyliśmy. Wymienię je, aby osoby chcące uprawiać tę odmianę były przygotowane na „kłopoty”:
- Pestków jest niewiele, ale są duże - dla mnie to minus, bo w owocach zostaje mniej miąższu;
- dojrzewa późno – jesienią, co z drugiej strony jest znaczącą zaletą, ale czasem chce się wcześniej delektować smakiem muszkatołowym;
- podlewanie jest konieczne – bez niego krzew uschnie;
- Jeśli gleba jest nadmiernie podlewana lub pogoda charakteryzuje się długotrwałymi opadami deszczu, może pojawić się antraknoza.
Mówią też, że jagody zawierają dużo alkoholu metylowego, który jest szkodliwy dla organizmu. Powstaje on podczas fermentacji. Z tego powodu produkcja wina Isabella została podobno zakazana w Europie i innych krajach. Ale my nie pijemy dużych ilości wina, więc nigdy nie zauważyliśmy żadnych szkód.
Wiecie, wszystko powinno być z umiarem. Poza tym widziałem też doniesienia, że twierdzenia dotyczące alkoholu metylowego nie potwierdziły się. Szczerze mówiąc, powiem od siebie, że ten alkohol jest składnikiem wielu mocnych napojów alkoholowych.
Jeśli chcesz wiedzieć, jakie inne odmiany winogron są dostępne do produkcji wina i czym różnią się od innych, sprawdź to informacja.


