Ładowanie postów...

Jak pozbyć się mniszka lekarskiego w ogrodzie – sprawdzone metody

Na podwórku, dalej od ogródków warzywnych, mamy mnóstwo mniszków lekarskich:

mniszek lekarski

Rosną bardzo szybko, mimo że przez cały rok jest tam woda:

mniszek lekarski

Naturalnie rośliny łatwo rozprzestrzeniają się po ogrodzie, nawet na podwórku, które jest dość daleko. Rozumiem, że powodem jest to, że te puszyste spadochrony łatwo przelatują z miejsca na miejsce, a obecność mleczy na zewnątrz ogrodu to prawdziwa przyjemność, ale na grządkach bywa uciążliwa. Pozwólcie, że wyjaśnię dlaczego:

  • Mniszek lekarski zakłóca normalny rozwój upraw, ponieważ jest uważany za chwast, który pochłania minerały z gleby, uniemożliwiając tym samym rozwój innym uprawom. Dlatego na takich obszarach należy stosować dwa do trzech razy więcej nawozów. Bez tego nie będzie normalnych plonów. Co więcej, warzywa na grządkach zwiędną.
  • Ze względu na rozbudowany system korzeniowy, nie ma wystarczająco dużo miejsca dla korzeni uprawnych. A z tego, co wiem, mniszki lekarskie rozmnażają się nie tylko przez nasiona z kwiatów, ale także przez korzenie, które przypadkowo odrywają się od wspólnego korzenia (na przykład podczas pielenia czy kopania).
  • W okresie kwitnienia mniszka lekarskiego w kwiatach wytwarza się dużo pyłku, który często jest przyczyną alergii.

Z tych powodów postanowiliśmy pozbyć się większości mleczy z podwórka i wszystkich z ogrodu. Znalazłam mnóstwo metod w internecie, więc zaczęłam je wszystkie testować. Szkoda, że ​​nie zrobiłam zdjęć (początkowo nie planowałam o tym pisać – pomysł pojawił się znacznie później, bo muszę edukować ogrodników, co stosować, a czego nie).

A więc główne metody:

  • Pielenie. To nie jest dobry pomysł, ponieważ korzenie sięgają prawie 60 cm i nie zostaną wyrwane. Wręcz przeciwnie, będzie to sprzyjać dalszemu rozmnażaniu.
  • Kopanie. Jest to skuteczne tylko wtedy, gdy wszystkie korzenie zostaną usunięte naraz. Jest to jednak niemożliwe, ponieważ pędy korzeniowe są bardzo małe.
  • Wyrywacz korzeni. Nie mam tego narzędzia, więc nic nie mogę powiedzieć. Ale myślę, że problem będzie ten sam – połamane korzenie pozostaną i zaczną rosnąć.
  • Ściółkowanie. W wielu artykułach można przeczytać, że można używać słomy, siana, trawy, torfu, liści i podobnych materiałów organicznych. y materiał. Nie wierzcie w to, to bzdura, zwłaszcza jeśli lato jest suche. Bo mlecze i tak się przez nie przebijają. A wiele materiałów dostarcza nawet dodatkowych składników odżywczych.
  • Schronienie. Ta opcja jest mniej więcej odpowiednia, ponieważ fotosynteza nie zachodzi. Ale działki muszą być przykryte przez cały sezon wegetacyjny. Przykryliśmy je czarną folią. Stała tam ponad cztery miesiące i wydawało się, że już nie rosną, ale… przetrwała do wiosny. Gdy tylko zrobiło się cieplej, populacja mniszka lekarskiego pozostała na tym samym poziomie. Jedyny problem polegał na tym, że z powodu braku kwitnienia nie pojawiły się nowe krzewy.
  • Zalewanie wrzątkiem. To kompletna bzdura!!! Lekko parzysz nadziemną część rośliny wrzątkiem, ale korzenie zaczynają odrastać. Przecież zanim woda osiągnie wymaganą głębokość, całkowicie ostygnie.
  • Sól. To całkowicie akceptowalna opcja na jeden sezon. Ważne jest jednak, aby najpierw odciąć część nadziemną, a następnie obficie posypać ją solą kuchenną. Zasada jest prosta: sól wyciąga wodę z korzeni, które następnie wysychają. Ma to jednak dwie wady: gleba staje się zbyt słona i nie wszystkie korzenie obumierają.
  • Ocet lub esencja. Samo użycie octu jest zupełnie bezużyteczne! Ale kwas octowy, przynajmniej 70%, naprawdę pomaga. Najlepszym sposobem jest odcięcie wierzchołków mniszka lekarskiego, lekkie podlanie wierzchołka wzrostu i wokół niego. Powtórz ten proces jeszcze dwa razy. Pamiętaj jednak, że w tym czasie nie powinno padać. Spowoduje to jedynie spalenie korzeni, a słońce dodatkowo zniszczy roślinę. W ciągu tygodnia chwasty znikną. Jednak po około 3-4 tygodniach gleba będzie wymagała odkwaszenia.
  • Palenie. Kolejna bezużyteczna metoda, ponieważ wpływa tylko na część nadziemną. Po szybkiej regeneracji górnej części korzenie ponownie wyrastają.
  • Herbicydy. Próbowaliśmy Linturu. To świetna opcja, ale trzeba go opryskiwać dwa razy w roku. Jest drogi i zbyt toksyczny.

Z całego tego doświadczenia zdałem sobie sprawę, że kwas octowy jest najskuteczniejszy, więc go polecam. Poza tym działa miejscowo, więc nie potrzeba dużo produktu. I mam nadzieję, że mój mały eksperyment komuś pomoże!

Komentarze: 1
23 października 2023 r.

Dzień dobry! Czy nie byłoby łatwiej kosić mlecze, zanim zakwitną? Ja tak robię. Oczywiście, muszę to robić częściej niż raz czy dwa, ale w maju i czerwcu nadal muszę kosić często. Najważniejsze, żeby nie dopuścić do ich kwitnienia.

0
Ukryj formularz
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Pomidory

Jabłonie

Malina