Wspominałem już, że bluszcz pospolity może być szkodliwy dla alergików i że ta roślina lecznicza zawiera truciznę. Nie jest on również szczególnie przydatny w ogrodzie, ponieważ rośnie dziko i szybko się rozmnaża (przez samosiew i płożące się pędy).
Pozbycie się ich jest problematyczne, ponieważ korzenie są bardzo małe i rozgałęzione. Ale można to zrobić:
- Herbicydy takie jak Roundup i Tornado są skuteczne w zwalczaniu bluszczu pospolitego. Należy je stosować zgodnie z instrukcjami bezpieczeństwa. Herbicydy stosuje się raz w sezonie, nakładając je na młode pędy wiosną i zwalczając rozrośnięte pędy jesienią.
- Można również użyć boraksu (czteroboranu sodu), nietoksycznej substancji dostępnej we wszystkich aptekach i sklepach z narzędziami. Aby przygotować roztwór, należy rozcieńczyć 400 g boraksu w 200 ml wody, a następnie rozcieńczyć powstały roztwór nasycony w 8-10 litrach wody.
Ta ilość produktu powinna wystarczyć do pokrycia powierzchni 250-300 metrów kwadratowych. Jeśli bluszcz jest rzadki, należy potraktować każdą roślinę osobno, używając pędzla. Zaleca się powtórzenie zabiegu po kilku tygodniach.
Jesienią należy dokładnie przekopać glebę i usunąć wszelkie pozostałości bluszczu.
Przypominam, że herbicydów nie można stosować na żywym trawniku, gdyż niszczą one trawę.




