Ładowanie postów...

Jakie narzędzia mogą być przydatne dla początkującego ogrodnika-amatora?

Dzisiaj chciałbym podzielić się podstawowymi narzędziami, których będziesz potrzebować jako ogrodnik-amator, zakładając mały ogród. Nie mam na myśli profesjonalnego sadu z licznymi drzewami owocowymi przeznaczonymi do sprzedaży komercyjnej. Mam na myśli kilka różnych drzew owocowych w Twoim ogrodzie lub na daczy, które pozwolą Ci cieszyć się własnymi owocami latem i przygotować zbiory (suszone owoce, dżemy, przetwory itp.) na zimę.

Miejsce jest już przygotowane, zdecydowałeś, które rośliny owocowe chcesz zasadzić, albo już je zasadziłeś. Teraz pojawia się kwestia zakupu narzędzi do pielęgnacji drzew.

Nie wystarczy po prostu posadzić sadzonki i pozwolić im rosnąć, jak chcą. Aby zapewnić obfite plony, potrzebują pielęgnacji – formowania korony, oprysków przeciwko szkodnikom i chorobom itd. Jakie narzędzia będą potrzebne na wczesnym etapie, kiedy drzewa dopiero nabierają sił, a wierzchołki są jeszcze w zasięgu ręki bez drabiny?

Sekator ręczny

Dobre, wysokiej jakości sekatory okazały się dla mnie niezbędne i ważne. A właściwie dwa: mały do ​​przycinania drobnych gałęzi i duży, z długą rączką. W przyszłości, gdy korony drzew urosną, planuję również zakupić sekator, aby dotrzeć do górnych gałęzi i spróbować ograniczyć wzrost drzewa poprzez przycinanie.

Zanim znalazłem odpowiednie sekatory, miałem kilka nieudanych prób. Oto arsenał, którym dysponuję teraz; przyjrzyjmy mu się bliżej:

Sekatory

Sekator nr 1

Jak dotąd najlepszy. Kupiłem go dwa lata temu. Aluminiowy uchwyt jest odporny na korozję, lekki i wygodnie leży w dłoni. Mechanizm zapadkowy pozwala ciąć nawet grube i twarde gałęzie, ponieważ kilkukrotnie zwiększa siłę potrzebną do użycia dłoni. Widać to na zdjęciu.

Sekator zapadkowy

Ostrze wpasowuje się w rowek po zamknięciu. Na początku wydawało się to dziwne, ale teraz jest wygodne.

Sekatory

Oczywiście, sekatory wymagają regularnego czyszczenia i smarowania. Ponieważ właśnie skończyłem przycinać pędy wiśni, nadal muszę je czyścić. Zazwyczaj przy zmianie zajęć (na przykład, jeśli przycinałem róże, a potem muszę przycinać drzewa owocowe), ostrza sekatora należy nie tylko umyć, ale także zdezynfekować w roztworze nadmanganianu potasu lub innym środku dezynfekującym.

Zasadniczo należy to robić regularnie, aby zapobiec przenoszeniu chorób z jednej rośliny na drugą. Ważne jest również regularne smarowanie ruchomych części.

Sekator nr 2

To również całkiem niezła opcja. Uchwyty są aluminiowe i lekkie. Działały świetnie przez kilka lat.

Sekatory

Pierwsza wada stała się oczywista niemal natychmiast: powłoka antypoślizgowa na uchwytach zaczęła się łuszczyć i trzeba ją było stale poprawiać.

Następnie widać, że metalowe ostrza zaczęły wypadać, więc musiałem zmodyfikować sekator, mocując go dodatkową śrubą. Widać to na zdjęciu.

I jeszcze jedna wada - zatrzask, który zabezpieczał zamek w pozycji zamkniętej, łatwo się poluzowywał i zamek blokował się w nieodpowiednim momencie, więc musiałem go regularnie dokręcać.

Blokada nożyc do przycinania

A na koniec, po dłuższym użytkowaniu, ostrza zaczęły się rozpadać.

Stare nożyce do przycinania

Prawie go już nie używam, sprężyna też się zużyła, ale czasami, gdy muszę coś przyciąć, a używam dobrego sekatora zamiast dociskać, sięgam po niego ponownie. Bo nie ma nic do stracenia i pomimo wszystkich wad nadal nadaje się do cięcia gałęzi.

Dlatego gorąco polecam ten typ sekatora. Służy mi on doskonale od dawna.

Sekator nr 3

Dobra opcja, choć gorsza od pierwszej. Wygodna, gdy potrzebujesz cięcia jak nożyczkami.

Sekatory

Jest dość wytrzymały i bezpiecznie blokuje się po zamknięciu. Dobrze tnie. Wygodna i ekonomiczna opcja.

Sekator nr 4

Jeden z pierwszych sekatorów, jakie kupiłem. Rdzewiał w szopie od jakiegoś czasu, ale wyciągnąłem go na recenzję.

Sekatory

W swoim czasie działał dobrze. Jest dość solidny, a sprężyna nadal działa. Nie podobały mi się jednak uchwyty – były za cienkie i niewygodne w trzymaniu. Mechanizm blokujący był źle zaprojektowany – to mały metalowy trójkąt, zaprojektowany tak, aby pasował do przeciwległego haka. W rzeczywistości jednak sprężyna ciągle zacinała się, uniemożliwiając zamknięcie ostrzy podczas cięcia.

Sekator nr 5.

Nieudany zakup.

Sekatory

Okazał się bardzo cienki i wiotki. Prawdopodobnie lepiej nadaje się do przycinania miękkich traw, ponieważ nawet cienkie gałęzie były trudne do przecięcia i wpadały między ostrza. Rdzewieje też w szopie. Oto z innej perspektywy.

Sekatory

Duże nożyce do przycinania (sekatory)

Tutaj lepiej zapłacić trochę więcej, ale otrzymać produkt dobrej jakości.

Mój pierwszy sekator, a raczej to, co z niego zostało:

Sekator

Służył mi długo. Jest w całości metalowy i ma długie uchwyty. Przecinał dość grube patyki (do 3-4 cm).

Miał jedną wadę: przykręcono grubą gumową zatyczkę, aby zapobiec stykaniu się uchwytów po ścięciu. Kiedy pewnego dnia się złamała, uchwyty zatrzasnęły się, gdy sekator przeciął gałąź, boleśnie przygniatając mi palce. Nie dało się jej naprawić.

Później kupiłem ten niedrogi w Sima-landzie.

Sekator

A jak głosi przysłowie: „Skąpiec dwa razy płaci”. Po pierwszym użyciu okazało się, że ten sekator ma wyłącznie charakter dekoracyjny. Tak właśnie wyginały się ostrza, gdy próbowano przeciąć gałązkę róży grubości palca.

Sekator

Dlatego nie polecam kupowania tego. Metal jest tak miękki, że łatwo się wygina, nawet w rękach kobiet.

Postanowiłem więc kupić droższy sekator. Taki jak ten.

Sekator

Jak dotąd, jest wygodny pod każdym względem. Jest aluminiowy, więc lekki. Posiada mechanizm zapadkowy, który pozwala ciąć nawet najgrubsze gałęzie. A wypustka, która zapobiega uderzaniu uchwytów o siebie podczas cięcia, jest odlana z jednego kawałka.

Oczywiście, zawsze jest miejsce na ulepszenia. Są sekatory z teleskopowymi trzonkami. Nasz sąsiad kupił jeden i pozwolił mi go wypróbować. Tnie świetnie, a długie trzonki nie wymagają prawie żadnego wysiłku. Ale jest pewien minus: jeśli trzeba ciąć coś wysoko, trzeba wysunąć trzonki pod większym kątem, przez co trudniej dosięgnąć gałęzi, która jest potrzebna w ciasnej przestrzeni.

Teraz, gdy drzewa urosły już dość wysoko, zacząłem myśleć o sekatorach. To takie, w których sekator jest przymocowany do długiego drążka. Jednak dla początkującego ogrodnika, w pierwszych kilku latach sadzenia sadzonek, wystarczy zwykły sekator ręczny i nożyce do gałęzi.

Opryskiwacz

Chociaż nie jestem zwolennikiem zbędnych środków chemicznych w ogrodzie, czasami są one nieuniknione. Dostępnych jest również wiele biologicznych środków do ochrony roślin przed chorobami i szkodnikami. Na razie wystarczy zwykła butelka o pojemności 2-3 litrów.

Kupowałem różne, ale najczęściej wystarczał mi ten najtańszy z Fix Price.

Obecnie mam trzy opryskiwacze rezerwowe. Mały jest uniwersalny, do roztworów nieagresywnych lub wody i ma pojemność 1,5 litra.

opryskiwacz

Ten żółty jest 3-litrowy i służy do ochrony roślin przed szkodnikami i chorobami.

Opryskiwacz

Czerwony 2,5 litra przeznaczony do silnych roztworów mogących uszkodzić rośliny (Tornado, Roundup itp.).

Opryskiwacz

Kiedyś używałem Roundupu, ale po użyciu Roundupu zawsze musiałem poświęcać dużo czasu na dokładne czyszczenie opryskiwacza. Chociaż nie stosuję takich rozwiązań specjalnie do ogrodu, używam ich do zwalczania uporczywych chwastów, takich jak chmiel na płocie czy przy drodze.

Zanim zacząłem używać go do innych celów, obawiałem się, że coś może zostać i wylądować na moich uprawach. Teraz, dzięki rozróżnianiu przeznaczenia opryskiwacza po kolorze, po prostu płuczę go po użyciu.

Jednak wraz ze wzrostem drzew niezbędny staje się opryskiwacz plecakowy o pojemności 10 litrów i długim trzonku. Ponieważ korony drzew są już rozrośnięte, trudno jest pokryć wszystkie liście roztworem opryskiwaczem ręcznym.

Piła

Kolejnym narzędziem, o którym chcę wspomnieć, jest piła. Rzadko jej używam. Zazwyczaj zadowalam się sekatorami i nożycami do gałęzi. Ale czasami ich potrzebuję.

Mam dwa. Jeden to mały kij ogrodowy. Świetnie nadaje się do przedzierania się pod małymi gałęziami. A drugi to zwykły kij ciesielski. Służy do ścinania dużych gałęzi i pni. Na przykład tej jesieni przydał mi się, gdy ścinałem wiśnię powaloną przez wiatr.

Piły

Niszczarka

Zaczynam też poważnie rozważać zakup rozdrabniacza do gałęzi. Nawet lekkie przycinanie i formowanie pozostawia mnóstwo gałęzi. Niektóre rośliny, takie jak jujuby, granaty i róże, są również kolczaste. Spalenie tych gałęzi w naszym mieście jest dość trudne, ponieważ nasza posesja nie spełnia przepisów przeciwpożarowych, a to skutkowałoby mandatami. A nie chcę „spalić” sąsiadów.

Zrobiłem wszystko z gałęziami. Pociąłem je nawet na krótkie patyki, które umieściłem w otworach na maliny. Ale to wymaga dużo czasu, cierpliwości i sekatora.

Wyplatałem płotki do grządek z gałęzi. Nie było to zbyt dobre wykorzystanie gałęzi, ponieważ nie wszystkie nadawały się do takich płotów, tylko te najbardziej odpowiednie. Większość gałęzi ostatecznie została nieodebrana.

Zamówienie pojazdu do usunięcia gałęzi nie jest tanią przyjemnością, a w prywatnym ogrodzie ilość wykonywanych prac nie jest taka sama.

Teraz chcę kupić rozdrabniacz gałęzi i rozdrobnić je, a powstałe wióry wykorzystać do wysypywania ścieżek i ściółkowania.

 

Komentarze: 0
Ukryj formularz
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Pomidory

Jabłonie

Malina