Uwielbiam marynowane arbuzy i zawsze konserwuję je w tradycyjny sposób. Ale w tym roku postanowiłam spróbować marynować plasterki bez skórki, a nawet z suszonymi ziarnami gorczycy. Powiem wam, że wyszło pysznie!
Praca jest prosta:
- Obrałam arbuzy i pokroiłam je na duże kawałki.
- Wysterylizowałam słoiki i włożyłam do nich arbuza.
- Wlałem wodę do dużego rondla i postawiłem na kuchence.
- Zalałam wrzątkiem do samej góry i przykryłam pokrywką.
- Po 15 minutach wlałem wodę do rondla. Oto, co otrzymałem jako solankę.
- Dodałam sól (1 łyżkę stołową), cukier (3 łyżki stołowe), kwasek cytrynowy (1 łyżeczkę). Wszystko to na 1 litr wody.
- Zagotowałam, przelałam do słoików z arbuzami, odstawiłam i znów odcedziłam.
- Teraz wysypałam po 1 łyżce (bez zjeżdżalni) suchych ziaren gorczycy bezpośrednio na arbuzy w każdym słoiku.
- Zalałam wrzącą solanką i zwinęłam.
Wyszło naprawdę smacznie i dość nietypowo. Ale moja rodzina poradziła mi, żebym konserwowała arbuzy tylko według tego przepisu!














