Ładowanie postów...

Agrest w tym roku jest gigantyczny!

Zimą przeprowadziliśmy się do nowego domu i rósł tam krzak agrestu. Wyglądał jednak dość kiepsko – był jakiś chory. I rósł na samym końcu ogrodu. Mimo to wiosną potraktowałem go płynem bordoskim, przyciąłem, naniosłem mocznik i węgiel drzewny. Przekopałem ziemię i podlałem. To wszystko, bo zupełnie o nim zapomniałem z braku czasu – jest po prostu niewidoczny ze względu na swoje odległe położenie.

Niedawno odkryłam na nowo agrest i byłam po prostu zdumiona – było na nim tak dużo owoców:

agrest
agrest

Do krzaka dotarłem miesiąc później – był oczywiście zarośnięty trawą, a sam krzak zrobił się bardzo rozgałęziony:

agrest
agrest

Ale były już na nim duże jagody i byłam bardzo zadowolona z ich ilości:

agrest
agrest

Mają dość słodki smak! Szkoda, że ​​nie wiem, jaka to odmiana. Ale doszedłem do wniosku, że agrest jest dość łatwy w uprawie. Teraz planuję posadzić pięć kolejnych krzewów na przyszłą wiosnę.

Komentarze: 0
Ukryj formularz
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Pomidory

Jabłonie

Malina