Ładowanie postów...

Moje pierwsze doświadczenie z uprawą cukinii

Nigdy nie uprawiałam cukinii, bo rzadko ją jemy, a nie lubimy solonych ani marynowanych, więc kawior robimy tylko na zimę. Chociaż w zeszłym roku dostałam cukinię w puszce i byłam nią absolutnie zachwycona. A potem zeszłego lata moja sąsiadka zaczęła dawać mi trochę swoich warzyw, bo była chora i nie mogła ich przetworzyć. Dlatego zawsze dostawałam przejrzałe.

Przetworzyłem miąższ na kawior, ale postanowiłem zachować nasiona. Zasadziłem więc wszystko, co mi dali. Szczerze mówiąc, nie wiem, jakie to były odmiany, ani mój sąsiad, ale zacząłem zbierać obfite plony. Oto koryto, z którego zebrałem:

Zbiór cukinii

Jeśli o mnie chodzi, to są tu co najmniej trzy odmiany. Ponieważ nie przepadam za tym warzywem, podszedłem do jego uprawy zupełnie nieodpowiedzialnie – sadziłem je chaotycznie, bez żadnego konkretnego schematu. Wiedziałem tylko, że jest to warzywo ciepłolubne, więc wybrałem najbardziej nasłonecznione miejsce. Poza tym to było jedyne wolne miejsce (zazwyczaj jest puste).

Efekt tego zasadzenia nie jest imponujący, ale plon przetrwał tę próbę:

Cukinia w ogrodzie

Pierwszą rzeczą, która mnie uderzyła, było to, że zebrałem pierwsze owoce pod koniec czerwca, mimo że posadziłem nasiona pod koniec maja! Były mleczne, słodkie i delikatne. Pod koniec sierpnia owocowanie było w pełnym rozkwicie, a nawet pojawiły się pierwsze pąki. Nadszedł więc czas, aby je zbierać i kontynuować zbieranie.

Przed sadzeniem zapoznałam się z zasadami uprawy cukinii i wielu ekspertów zaleca najpierw uprawę sadzonek, ale ja tego nie zrobiłam. Od razu zasadziłam nasiona głęboko w grządkach. Wcześniej jednak zaprawiałam je jasnoróżowym roztworem nadmanganianu potasu (zawsze dezynfekuję, ale zazwyczaj środkami dezynfekującymi, ale nie miałam ich pod ręką).

Jak sadziłam cukinię:

  • Rozkopałem grządki, ale nie za głęboko, a następnie wyrównałem powierzchnię grabiami.
  • Zrobiłem otwory o głębokości około 5 cm.
  • Następnie przykryłem je ziemią. Ale podszedłem do tego odpowiedzialnie. Wymieszałem pół na pół ziemię z torfem i dodałem trochę słomy. Tym przykryłem nasiona.
  • Potem je podlałam, ale nie za dużo, i przykryłam folią, bo w nocy było jeszcze bardzo chłodno. Trzymałam je tak przez kilka tygodni, a potem zdjęłam przykrycie. Cukinia nie protestowała. Myślałam, że to będzie dla nich stresujące, ale okazało się, że są naprawdę łatwe w uprawie i odporne.
  • Tak, posadziłem dwie lub trzy cukinie w każdym dołku, ale w odstępach kilku centymetrów. Nauczyłem się tego z doświadczenia: jeśli sadzisz nasiona w pęczku, przerzedzenie ich jest trudne, ale przy rozstawionych roślinach jest to szybkie i łatwe. Najważniejsze jednak, żeby zdrowe rośliny nie zostały uszkodzone.

Nie mogę powiedzieć, żebym był szczególnie ostrożny z cukinią. Ale też nie ignorowałem jej całkowicie. Oto, co robiłem okresowo:

  • Podlewałam je co tydzień (po prostu podlałam wodą wąż i warzywa zostały zalane (moja gleba jest luźna, a woda gruntowa głęboka, więc drenaż jest doskonały).
  • Spulchniałam glebę – bardzo rzadko, tak jak przerzedzałam trawę. Nawiasem mówiąc, teraz w ogóle nie usuwam chwastów; jak się okazuje, dają dodatkowy cień, więc moje cukinie nie przypalają się w palącym słońcu. Zobaczcie sami:
    Cukinia żółtaBiała cukinia
  • Ściółkuję – tak, uwielbiam to. Ściółka zawsze ratuje wszystkie moje rośliny – zatrzymuje wilgoć, chroni przed szkodnikami i jednocześnie nasyca je składnikami odżywczymi. Czasami dodaję też pokrzywy – są bardzo pożyteczne.

Ale jest jedna rzecz, którą zawsze traktuję bardzo poważnie. Zastosowałem ją nawet do mojej cukinii: nawóz. Myślę, że dlatego wszystkie moje uprawy rosną silne i odporne na choroby i szkodniki.

Jak karmić cukinię (uwaga, niezależnie od odmiany):

  • Przed sadzeniem rozsypuję po całym ogrodzie superfosfat i siarczan potasu (odpowiednio 30 i 20 g na 1 m2);
  • Zanim rozpocznie się aktywny wzrost, pozostawiam cukinię w spokoju, a następnie pod każdy krzak dodaję 1 litr roztworu sporządzonego z 10 litrów wody i 20 g saletry;
  • Po wytworzeniu się kilku liści nawożę Agricolą.

Nie karmiłam ich niczym innym. Od tamtej pory cukinia rosła sama, tylko ją podlewałam. W rezultacie plony były obfite.

Komentarze: 2
13 listopada 2022 r.

Zawsze jestem tak oddana cukinii – pielęgnuję ją, odkurzam... Ale okazuje się, że nie trzeba się zbytnio wysilać. W przyszłym roku też będę je tak sadzić. Dzięki za podzielenie się tak pomocną wskazówką.

1
8 czerwca 2023 r.

A skoro o cukinii mowa... Oto przepis na przystawkę. Pokrój młodą cukinię w plastry o grubości 7-8 mm i smaż na oleju słonecznikowym z obu stron na złoty kolor. To kwestia gustu, ale ja osobiście wolę gotować na wolnym ogniu, aby wnętrze było dokładnie ugotowane. Zdejmij z patelni, ostudź i odcedź. Sos: na 100 g majonezu 4-5 dużych ząbków czosnku, sól do smaku, 2-3 łyżeczki papryki i płatki ostrej czerwonej papryki, również do smaku. Dodaj zmiażdżony czosnek, sól, paprykę i pieprz do majonezu i wszystko wymieszaj. Rozłóż grubą warstwę majonezu na cukinii i posyp ziołami do smaku. Najlepiej odstawić na chwilę.
Mimo że nie zawiera pomidorów, jest to doskonała przekąska, idealna również do wódki.

1
Ukryj formularz
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Pomidory

Jabłonie

Malina