Adżykę robię na dwa sposoby – w pośpiechu, o czym już pisałam Tutaj i ultraostre, które uwielbia cała nasza rodzina i wielu znajomych. Moje pomidory i papryka były już dojrzałe w ogrodzie, ale ta ostra była jeszcze lekko zielona. Nie chciałam czekać, aż pierwsze dwa warzywa dojrzeją, więc postanowiłam ugotować z tego, co miałam.
Od razu uprzedzam, że zielony odcień nieznacznie zmienia kolor gotowej adżyki – staje się ona jaśniejsza i traci swój intensywny czerwony odcień. Nie ma to jednak wpływu na smak.
Oto plon, który zebrałem – nie potrafię powiedzieć, ile dokładnie kilogramów, bo nie mam czym go zważyć:
Wybrałem pomidory, które były już dojrzałe do uprawy:
Ogólnie rzecz biorąc, objętość kotła o pojemności 12 litrów wynosiła:
Najbardziej brudne były papryki, ponieważ zacząłem je zbierać po deszczu:
Dokładnie wszystko umyłam i obrałam. Pomidory najbardziej ucierpiały od palącego słońca, więc musiałam wyciąć wszystkie spalone części.
Pokroiłam pomidory w przypadkowe kształty.
Podobnie jak papryka, z której usunęłam pestki.
Ja odcinam tylko łodygę ostrej papryki, ponieważ część z nasionami uchodzi za najostrzejszą.
Czosnek zostawiłem w ząbkach.
Przepuszczone przez maszynkę do mięsa:
Wszystkie składniki połączyłam w uzbeckim kotle:
Stawiam na kuchence. Po zagotowaniu gotuję około pół godziny:
Następnie dodaję sól, cukier i siekam pietruszkę. (Koperek jest opcjonalny, ale nadaje zupełnie inny smak, więc go nie dodaję.)
Dodaję zieleninę i kontynuuję gotowanie.
Nie gotuję pietruszki zbyt długo, żeby nie straciła koloru. Tak powinna wyglądać (zajmie to około 7 minut):
Zawsze dodaję czarny pieprz i ziele angielskie oraz liść laurowy (trochę). Podczas gotowania adżyki umyłam słoiki i pokrywki.upiekłem je.
Od 12 lat robię to w prosty sposób: po prostu zalewam słoiki wrzątkiem i szybko zakręcam. Słoiki stoją tak około 20 minut. Nigdy nie eksplodują ani nie wybrzuszają się – to niezawodne.
Wrzącą mieszaninę przelewam do słoików i zakręcam.
Odwracam go i sprawdzam, czy nie ma przecieków. Następnie zawijam go w ciepły koc i zostawiam tak na dwa dni.
Tak właśnie wygląda jasna i soczysta barwa adżyki, ale gdyby dodać do niej czerwoną paprykę, kolor byłby jeszcze bardziej soczysty.
A tak przy okazji, czasami dodaję chmeli-suneli do małej porcji adżiki – nadaje jej to wyjątkowego smaku. Można dodać dowolne zioła – kolendrę, bazylię itp.
Porozmawiajmy teraz o proporcjach, aby uzyskać adżikę, która jest nie tylko ostra, ale wręcz bardzo ostra. Na 5 kg papryki dodaję taką samą ilość pomidorów i 3 kg ostrej papryki. Potrzeba też dużo czosnku (smak będzie bogaty) – również 3-3,5 kg. Sól i cukier – do smaku. Nigdy nie dodaję octu – psuje smak, a kwasowość jest już obecna i naturalna (z pomidorów). Dodaję zioła do smaku – ja dodaję dużo – około 1-1,5 kg na podaną ilość.



























