Nasze krótkie syberyjskie lato dobiegło końca. Było cudownie, ciepło i słonecznie. Chociaż pod koniec maja i na początku czerwca było dość chłodno. Padało mało, więc musieliśmy dużo podlewać.
Jest już wrzesień, a pogoda jest zmienna. Od początku miesiąca pada prawie codziennie. Na początku deszcz padał krótko, ale po każdym deszczu słońce znów jasno świeciło i pojawiała się piękna tęcza.


W tym roku mamy doskonałe zbiory.
Jagody
Było mnóstwo jagód – wiciokrzewu, truskawek, malin, porzeczek, igłodników, śliwek i wiśni – i byliśmy zachwyceni. Zrobiliśmy dżemy i kompoty, zamroziliśmy część owoców i najedliśmy się do syta. Na wiśniach i porzeczkach wciąż wiszą jagody. Ale w tym roku nie mieliśmy jabłek. Nasza stara dzika jabłoń w tym roku odpoczywała. A niektóre młode jabłonie przemarzły.
Warzywa
Zbiory warzyw również były udane.
Cebula
Najpierw zebraliśmy cebulę. Nasz ogródek jest mały. Posadziliśmy dwie odmiany cebuli – Centurion i Stuttgarter. Cebule wyrosły ładne i duże; zebraliśmy półtora wiadra, co wystarczyło na pierwsze kilka dni. Cebula nie nadaje się do uprawy w naszym ogrodzie; gnije, więc nie sadzimy jej dużo.
Czosnek
Wykopaliśmy czosnek letni. Nasz zimowy czosnek w tym roku przemarzł.
Dynie
Zerwaliśmy cztery ogromne dynie z trzech krzaków dyni; nie mogłem nawet podnieść największej. Jedną z dyń schowaliśmy. Zrobimy owsiankę dyniową, manti i napijemy się soku dyniowego. Zrobię też kandyzowane owoce.
To mój drugi rok uprawy dyń Musk Honey Dessert. Są pyszne i soczyste. W zeszłym roku były małe i wydały mnóstwo dyń. W tym roku jest ich tylko trzy, ale są ogromne.
Inna odmiana, Grand Helmet, wydała mnóstwo dyń na krzaku, ale potem wszystkie zgniły, pozostawiając tylko jeden owoc. Dynia urosła duża, ale nie dojrzała, więc zerwaliśmy ją, gdy była zielona, ponieważ spodziewano się przymrozków. Myślę, że po przechowywaniu na pewno zmieni kolor na pomarańczowy.
Cukinia
To są cukinie – będziemy robić kawior z cukinii. Mieliśmy mnóstwo cukinii; jedliśmy młode cukinie przez całe lato, smażyliśmy je, robiliśmy zapiekanki i naleśniki. Rozdawaliśmy je rodzinie i przyjaciołom.
Posadziłem sześć krzewów – cukinii odmiany Tsukesha, ogórka białego i hybrydy Salvador – to moja ulubiona cukinia, ma zwarty miąższ, nie wykipia, jest bardzo smaczna.
Arbuzy
Zebraliśmy ostatnie arbuzy rosnące na zewnątrz. To był nasz pierwszy raz, kiedy uprawialiśmy je w otwartym terenie i mieliśmy w sumie pięć roślin. Arbuzy odmiany Ogonyok ważyły około 3 kg, były dojrzałe i słodkie. Posadzimy więcej w przyszłym roku.
Ziemniak
Wykopaliśmy ziemniaki. Jak zawsze, były dobre, duże i czyste. Bardzo mało małych i brzydkich. Wrzuciliśmy 40 wiader do piwnicy. Zostawiliśmy też worek na jedzenie na pierwsze kilka dni.
W tym roku posadziliśmy nowe ziemniaki. Kupiliśmy dwa kilogramy w Alley wiosną. Spodobały nam się i postanowiliśmy zobaczyć, co z nich wyrośnie. Nie znam odmiany, ale na metce widniał napis „ziemniaki importowane”. Ziemniaki są wydłużone i białe.
Kolejna różowa, wydłużona odmiana od lokalnego plantatora, ale nie pamiętam dokładnie, gdzie była uprawiana. Nie ma dla nas znaczenia, jaka to odmiana, byleby była smaczna i plenna. Ten ziemniak jest podobny do naszego, którego uprawiamy od wielu lat; być może to ta sama odmiana.
Posadziliśmy również okrągłą, różową odmianę Ksyushy, nazwa odmiany nie jest znana.
I nasze różowe, i nasze płaskie żółte, i nasze okrągłe żółte. Tak rosły nasze ziemniaki.
Czarnooka fasola
A to cała miska zielonej fasolki. Zamroziliśmy ją na zimę.
Marchewki i buraki
Zebraliśmy marchewki i buraki.
Rzepa i rzodkiew
To są rzepy Pietrowska i Złota oraz rzodkiew japońska. Rzodkiew japońska zakwitła i wykiełkowała, a rzepy wyrosły piękne i soczyste.
Szwed
Po raz pierwszy posadziliśmy brukiew. Tak rosła. Wszyscy ją uwielbiali. Smakuje jak rzepa, tylko słodsza i ma biały miąższ.
Rzodkiewka
A to zielona rzodkiewka margilanowa i czarna. Wyrwaliśmy te największe, ale zostało jeszcze sporo małych. Nie zdążyły urosnąć. Zostawiliśmy je na grządce; jeśli nie będzie przymrozków, może jeszcze trochę podrosną.
Papryka
Zebraliśmy nasze papryczki. To były dobre zbiory, mnóstwo ich było. Całe lato spędziliśmy na gotowaniu ich, faszerowaniu, smażeniu, robieniu lecho na zimę, marynowaniu do faszerowania i mrożeniu. A oto ostatnia z papryczek szklarniowych, wraz z mini papryczkami wyhodowanymi na zewnątrz.
Słoneczniki, kukurydza i fasola
Ostatnie słoneczniki zostały zebrane,
Kukurydza i fasola
Dzisiaj, 12 września, postanowiliśmy zebrać ostatnie plony ze szklarni. Po pracy dotarliśmy do naszej daczy. Zrobiło się znacznie zimniej, na zewnątrz było tylko 5 stopni Celsjusza. Było wilgotno i pochmurno, wiał przenikliwy wiatr i czuło się, jakby za chwilę miał spaść śnieg. Było tak zimno, że nawet w szklarni parował mi oddech.
Zbiór w szklarni
Zebraliśmy dojrzałe, zielone pomidory i wiadro ogórków.
Kapusta
Oprócz kapusty białej uprawiano również inne jej odmiany.
Kapusta włoska była przepyszna. Miała wiele główek, zarówno dużych, jak i małych, i świetnie nadaje się do sałatek. W ogrodzie zostało tylko sześć główek; resztę zjedzono.
Kalafior - 10 sztuk - też nie był zły, część zamroziliśmy, część zjedliśmy.
Ale mieliśmy pecha z brokułami. Tak rosły: zamiast główek, mieliśmy różyczki, które szybko przekształciły się w bukiety. Na początku sierpnia wyrwaliśmy wszystkie krzewy i postanowiliśmy, że nie będziemy już uprawiać takiej kapusty.
Zebraliśmy już całe plony. W ogrodzie została tylko pietruszka korzeniowa i biała kapusta.
Za kilka dni wykopiemy pietruszkę i zbierzemy kapustę.














































Po pierwsze, na pierwszym zdjęciu widać potrójną tęczę (bardzo trudną do zauważenia). Po drugie, tak właśnie powinien wyglądać brokuł: należy go zbierać, gdy pąki są jeszcze zielone. Po trzecie, to biała odmiana ziemniaka Burbank, wyhodowana w 1872 roku. Jest bardzo plenna i nadal aktywnie uprawiana.