W notatce o Sezon jabłkowy w Krasnojarsku Opowiadałam ci o jabłoniach, które mamy na naszej daczy. Uwielbiam jabłka i zawsze marzyłam o małym sadzie jabłkowym na mojej daczy. Jak pięknie kwitną jabłonie wiosną! A późnym latem i jesienią drzewa, pokryte czerwonymi i żółtymi jabłkami, to po prostu radość dla oka i duszy.
A jakiż zapach unosi się z dojrzałych owoców, niesiony wiatrem po całej daczy!
Na zimę owinęliśmy wszystkie młode sadzonki materiałem okryciowym. Zima była mroźna i bardzo śnieżna, zaspy śnieżne niemal całkowicie zasypały małe sadzonki, a spod śniegu wystawały tylko ich wierzchołki.
Wiosną usunęliśmy materiał okrywowy; wydawało się, że wszystkie jabłonie żyją, miały brązowe, giętkie gałęzie.
Wiosna 2021 roku była zimna, śnieg topniał długo, a gleba była wilgotna i nigdy nie wysychała. Padał też nieustannie deszcz. Pąki na jabłoniach pęczniały, ale rozwijały się powoli.
Wkrótce na młodych jabłoniach – Bracie Wspaniałej, Fosterze i Cherished – pojawiły się liście na wszystkich gałęziach, a Foster i Brat Wspaniałej rozwinęli pierwsze pąki kwiatowe.
Nasza jabłoń Tolunay wytworzyła liście tylko na części gałęzi, druga połowa jabłoni uschła.
Podczas badania drzewa odkryłem pęknięcie w pobliżu rozwidlenia gałęzi i uszczelniłem je smołą ogrodową. Wysuszone gałęzie trzeba było usunąć.
Borowinka i Melba miały ten sam problem. Ich gałęzie wyglądały dziwnie – wydawały się giętkie i żywe, ale ich liście były zwiędłe i drobne, a na pniu i gałęziach były drobne pęknięcia. Wkrótce gałęzie z zwiędłymi liśćmi uschły. Nie tylko nasza, ale większość ogrodników w naszej społeczności straciła swoje jabłonie. Nie wiadomo, czy przemarzły podczas mroźnej zimy, czy też zostały przemoczone przez nadmiar wilgoci z topniejącego śniegu i nieustannego deszczu.
Latem na Borowince wyrosły nowe gałęzie, ale Melbie wyrosła jedna słaba gałąź, a drzewo całkowicie zniknęło.
Ze wszystkich naszych jabłoni w tym roku zakwitły tylko Uczeń i Brat Wspaniałego.
Kiedy gałęzie zaczęły owocować, stało się jasne, że nasza Wostutannica wcale nie jest Wostutannicą. Rodzi duże, zielone, okrągłe, lekko żebrowane jabłka z żółtawym rumieńcem po bokach.
Na początku września były jeszcze zielone i niedojrzałe.
Najprawdopodobniej późno dojrzewające. A my wszyscy z utęsknieniem czekaliśmy na jabłka z Wostutannicy – małe, czerwone i pyszne.
Brat Chudny ma także duże zielone jabłka.
Trzy jabłka rosnące na niższych gałęziach spadły, prawdopodobnie przewrócone przez koty, które w tym roku po prostu opanowały nasz ogród. Koty biegają, walczą i znaczą swoje terytorium. Niedojrzałe jabłka są bardzo twarde i kwaśne.
Oba drzewa jabłoni mają prawie identyczne owoce.
Dojrzałe jabłka stały się żółte, smaczne i soczyste.
Mimo że korony drzew są różne, mogą należeć do tej samej odmiany i dobrze przetrwać zimę.
Ale nadal byłem rozczarowany i postanowiłem nie sadzić więcej jabłoni na daczy. Po co je katować? Mają problemy z uprawą w ryzykownych strefach rolniczych i nie radzą sobie z naszymi syberyjskimi warunkami.
Za kilka dni usuniemy Melbę. Mamy ją już sześć lat i przez cały ten czas wydała tylko jedno jabłko, które długo dojrzewało. Zerwaliśmy je przed przymrozkami i długo stało w domu, nie dojrzewając. Jaki sens ma uprawa jabłoni, która każdej zimy przemarza, latem wypuszcza nowe gałęzie i robi to przez sześć lat, tylko zajmując miejsce? Damy Borowince ostatnią szansę.









Zawsze marzyłam o działce i ogrodzie, ale jeszcze nie miałam okazji. Alicjo, skoro jabłoń nie rodzi jabłek, może powinnam ją po prostu zachować dla jej piękna? W końcu drzewo to drzewo, zielone i piękne.
Oksano, nie wygląda to ładnie. Jabłonie przemarzają, a wiosną wszystkie gałęzie są martwe, więc muszę je przycinać. Nowe gałęzie wyrastają latem i dzieje się tak prawie co roku. Lepiej całkowicie wyciąć jabłoń, niż pozwolić jej cierpieć. Możesz w jej miejsce posadzić inne, odporne na mróz drzewo.
Może poziom wód gruntowych jest za niski. To oczywiście wstyd.