Słowo „dacza” zazwyczaj przywodzi na myśl dwa skojarzenia: te, które wyobrażają relaksujący wypoczynek wśród cudownej gamy kwiatów, roślin i zbiorników wodnych, oraz te, które wiążą się wyłącznie z ogrodnictwem i ciągłą pracą. Chciałam, aby nasza dacza znajdowała się gdzieś pomiędzy.
Dlatego od razu postanowiliśmy, że dacza stanie się naszym stałym domem – dodaliśmy kuchnię z jadalnią, łazienkę i schowek. Najpierw wyremontowaliśmy dom, a teraz zabraliśmy się za samą posesję. Wylaliśmy beton na frontowej części posesji, pod szopą. Później planujemy położyć płytki. Ogród z tyłu to nasze wymarzone miejsce. Jest ich tak dużo, że nie sposób zrealizować wszystkiego. A na razie nie mamy na to budżetu.
Zasadziłam mały ogródek przed domem i wybrukowałam betonowe ścieżki do warsztatu męża i sauny. Zebrałam od znajomych rośliny do kwietnika: jeśli zobaczyłam piękny kwiat, prosiłam o korzeń.

Mój ogródek przed domem i hosta
Na forach poświęconych projektowaniu krajobrazu widziałem funkie i żywotniki piramidalne. Bardzo mnie to zainteresowało, więc bezzwłocznie posadziłem je w ogrodzie. Z jakiegoś powodu ślimaki od razu polubiły funkie, więc raz w tygodniu posypuję je wokół granulatem "Groza" – środkiem odstraszającym szkodniki.
Krzew chorował długo po posadzeniu: liście zrobiły się jaśniejsze i nabrały żółtego odcienia. Doradzono mi, żebym przesadził go w cień. Tak też zrobiłem. I po kilku tygodniach mój krzew zaczął nabierać sił.

Hosta rekonwalescencyjna
Po jakimś czasie zakwitła. Po raz pierwszy zobaczyłam jej kwiaty; wcześniej nawet o nich nie wiedziałam. Myślałam, że piękno tego krzewu tkwi tylko w liściach. A jak pachnie ta funkia! Słodki, przyjemny aromat. Ale teraz ślimaki są jeszcze bardziej aktywne, bo żyją w cieniu i wilgotnych miejscach. Nie da się całkowicie ochronić rośliny przed nimi.

Funkia kwitnąca w nowym miejscu
Betonowa ścieżka została ozdobiona własnoręcznie wykonaną arkadą kwiatową. Mój mąż zrobił ją dla mnie ze złomu (drucika) za pomocą spawarki i szlifierki. Chcę posadzić glicynie wzdłuż arkady, ale na razie posadziłam dzwonki (nie znam ich prawidłowej nazwy).
Wadą tych pnączy jest to, że kwiaty utrzymują się tylko jeden dzień po pełnym rozwinięciu, a potem opadają. W ich miejscu tworzą się nasiona.

Liana błyskawicznie splotła całą konstrukcję.

Przyszłe nasiona

Każdego dnia pod łukiem pozostaje wiele opadłych pąków.
Posadziłem maleńkie żywotniki w rzędzie. Dno dołka wypełniłem 5 cm piaskiem, a resztę miejsca mieszanką kupionej w sklepie ziemi doniczkowej i naszej własnej ziemi. Po posadzeniu obficie je podlałem.

Thuja piramidalna Smaragd

Złota tuja Brabancja
Miesiąc po posadzeniu dałem im do picia piwo. Specjalista od szkółek polecił tę metodę, aby przyspieszyć wzrost i wzmocnić odporność sadzonek. Powiedział, że robi to od lat i nie potrzebuje żadnych gotowych produktów. Nawoziłem sadzonki trzy razy w odstępie 10 dni. Teraz są całkiem duże.
Te rośliny lubią wilgoć, ale nie za dużo. Dlatego podlewam je co drugi dzień. Jeśli jest bardzo gorąco i gleba wysycha, podlewam je codziennie.
To nasza działka, niezbyt bogata i jeszcze nie do końca uporządkowana. Z czasem, gdy wszystkie rośliny urosną i pojawią się nowe, stanie się naszym ulubionym miejscem wypoczynku – bajkową daczą.



