Zawsze mam obfite zbiory pomidorów, a to mniej zależy od nawożenia i tym podobnych rzeczy, a bardziej od prawidłowo prowadzonego nawadniania. Używam tego automatycznego systemu nawadniania kropelkowego od około czterech lat i nie miałem żadnych problemów z uprawą. Jednak na obszarach bez systemu pojawiają się problemy. Oto moje plony:
A teraz najważniejsze: pomidory wymagają częstego, ale umiarkowanego podlewania. Nieprawidłowe podlewanie może powodować następujące skutki (mogą występować inne problemy, ale opisuję to, z czym osobiście się spotkałem):
- pomidory pękają:
- korzenie gniją przy nadmiernym podlewaniu;
- owoce ulegają wysuszeniu, zmniejszając swoją wielkość;
- słabo rozwijający się;
- mało jajników;
- Pojawiają się choroby grzybowe.
Mam mało czasu – pracuję, zajmuję się domem i mam ogromny ogród warzywny. Podlewanie ręczne (wężem albo, nie daj Boże, konewką) jest więc po prostu niemożliwe. Mój mąż zasugerował instalację nawadniania kropelkowego. Zrobił to sam – po prostu kupiliśmy miękkie węże (najtańsze czarne), znaleźliśmy rurę w garażu (tę, z której wychodzą węże) i podłączyliśmy ją do studni (więc woda nie była kranowa i zwykła pompa zanurzeniowa też by się nadała).
Mój mąż wszystko podłączył, ja pomogłam mu poprowadzić węże, a po ich zamontowaniu wywierciliśmy małe otwory tuż przy korzeniach krzewów. To wszystko – łatwo, tanio i super szybko.
Wystarczy zrobić małe i bardzo okrągłe otwory, aby woda wypływała kroplami.
A teraz kilka słów o zaletach tego sposobu podlewania:
- oszczędza wodę;
- płyn nie ma kontaktu z owocami i zieloną masą;
- woda w postaci kropli szybko się nagrzewa, czyli jest ciepła;
- można zostawić na noc;
- łatwy w użyciu – wystarczy włączyć i gotowe;
- Glebę trzeba spulchniać znacznie rzadziej.
Jest tylko jedna wada: łóżka muszą być wypoziomowane.
A teraz pokażę zdjęcia, jak to wszystko wygląda:
A tak przy okazji, mój mąż zauważył ten sposób podlewania. Tutaj.






Tak, kropla jest świetna, dodałbym tylko, że główny przewód wodny musi mieć większą średnicę. Nie stanowi to problemu na małym obszarze, ale jeśli jest on większy (wtedy ciśnienie wody nie będzie równomierne), nie będzie problemu. Ten cudowny wynalazek żydowskich specjalistów w latach 50. XX wieku wywołał sensację w systemach nawadniających na całym świecie.
Dziękujemy za rekomendację, jest ona dla nas ważna, ponieważ istnieje pole...
Dzień dobry. Chciałbym dodać, że to działa idealnie w połączeniu z agrospanem (tą czarną tkaniną, którą, jak się wydaje, masz na swojej cebuli). Kiedy ją rozłożysz, woda przepływa przez nią i zostaje w ziemi. Efekt jest więc fantastyczny. Podlewasz rzadziej, nawet dwa razy w tygodniu latem, a trawa pod spodem nie rośnie.