Pierwsze przymrozki zniszczyły bujne kwiaty na rabatach. Kwiaty poczerniały i zwiędły, a nadszedł czas, aby całkowicie usunąć zwiędłe krzewy. Niestety, bujne krzewy, które kwitły wczoraj, popadły w ruinę, a rabaty wyglądają na zaniedbane.
Spędziłem weekend na porządkowaniu rabat kwiatowych. Sobota i niedziela były ciepłe i słoneczne – takie mini babie lato. W poniedziałek spodziewane są deszcze i niższa temperatura, a potem przymrozki i opady śniegu.
Wyrwałam wszystkie przemarznięte rośliny jednoroczne z korzeniami – dalie, cynie, nagietki, kosmosy. Wiele krzewów jednorocznych było wciąż zielonych i kwitło – lwie paszcze, groszek pachnący, astry, rudbekia, smagliczka, lawenda.
Usunęłam większość kwiatów, ale zostawiłam kilka, aby mogły nas jeszcze trochę cieszyć.
Wkładała góry zerwanych kwiatów do taczki ogrodowej.
Mój mąż wyniósł je do kompostownika. Rabaty stały się puste, jasne i przestronne.
Odłożyłem na bok kilka krzewów nagietków i rudbekii; będą mi potrzebne później, kiedy będę musiał ochronić kwiaty wieloletnie przed zamarzaniem i zatrzymać śnieg.
Należy je przenieść do szklarni, aby dokładnie wyschły.
Przycięłam byliny, usunęłam chwasty, spulchniłam glebę i przykryłam krzewy próchnicą.
Podlałam piwonie fitosporyną, ponieważ wiosną jeden krzew piwonii był wystawiony na działanie nieznana choroba, i spędziłem całe lato próbując go wyleczyć. Następnej wiosny dowiem się, czy udało mi się go uratować.
Wykopałem bulwy mieczyków, strząsnąłem ziemię, odciąłem łodygi i liście, a także skróciłem niektóre korzenie.
Po zabraniu bulw do domu należy je umyć, aby usunąć ziemię, zabezpieczyć przed chorobami i szkodnikami, a następnie dobrze wysuszyć, aby można je było przechować do wiosny.
W domu, po dokładnym umyciu bulw pod bieżącą ciepłą wodą, oddzieliłam stare cebule od młodych.
Roślinę zabezpieczyłem przed szkodnikami i chorobami preparatem Maxim Dachnik.
Pozostawię je do wyschnięcia, a następnie całkowicie usunę korzenie i przytnę łodygi, zostawiając 2-3 cm. Włożę je do skrzynek i mieczyki będą przechowywane w mieszkaniu przez miesiąc, a potem w lodówce do wiosny.
Kwiaty, które zimą w Krasnojarsku zamarzają – róże i chryzantemy – również trzeba wykopać.
Chryzantemy nadal kwitną i nie boją się lekkich przymrozków.
Zajmę się nimi później, jak liście zamarzną.
Za kilka dni zajmę się też ogrodem różanym. Ścięłam ostatnie kwitnące róże przed przymrozkami.
Nie zdążyłam wszystkiego zrobić w weekend. Nie doprowadziłam wszystkich rabat kwiatowych i ogrodów do idealnego porządku. Ale wciąż mamy czas; codziennie po pracy przyjeżdżamy na daczę i zajmujemy się pracami na daczy.

















