Dzień dobry. Dzisiaj chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem w sadzeniu drzew owocowych i ostrzec innych przed powtarzaniem moich błędów w planowaniu.
Jeszcze pięć lat temu działka była praktycznie otwartym polem. Nasza działka sięgała kopców ziemi. Sąsiad już ją przywiózł, ale jeszcze nie było między nami ogrodzenia.
Właśnie posadziłem pierwsze drzewa. Oczywiście miałem mnóstwo planów; chciałem mieć wszystko. Zwłaszcza odkąd przeprowadziłem się na południe z Syberii, gdzie owoców jest mnóstwo, a sam fakt, że można wyhodować pełne, prawdziwe, duże jabłko tutaj, we własnym ogrodzie, zamiast kupować je od Chińczyków, był dla mnie prawdziwą przyjemnością.
I oczywiście wziąłem się do roboty. Posadziłem wiśnie, brzoskwinie, morele, grusze, kilka jabłoni, śliwy, derenie, agrest i tak dalej. Na zdjęciu widać paliki jako znaczniki. Wtedy wydawało się, że na działce jest mnóstwo miejsca, mnóstwo przestrzeni na rozrośnięcie się z ogrodem i mnóstwo przestrzeni między roślinami. Ale czas leci. A drzewa rosną jeszcze szybciej.
Pomimo prób kształtowania i przycinania, jest to obecny obraz w tym zakątku działki.
Korony drzew się zamknęły. Wiśnia konkuruje z brzoskwinią o światło, a dereń znajduje się w cieniu pod koronami.
Trzy maleńkie krzewy wiśni rozrosły się w ogromne krzewy, które wypuszczając pędy próbują przejąć przestrzeń pod koronami drzew.
W efekcie odstęp między sadzonkami, wynoszący 3–4 metry, okazał się bardzo mały.
Ale są też plusy. Kiedy znudziła mi się walka z trawą, pokryłem cały obszar grubą warstwą ściółki. I przez lata nie miałem problemów z trawą, opadłymi liśćmi ani przyciętymi gałęziami. Wszystko to łatwo usunąłem z agrospamu.
Kolejnym błędem był pośpiech. Chcąc zebrać plony jak najszybciej, udałem się na najbliższy targ, aby kupić materiał do sadzenia, polegając na radach sprzedawców i wybierając odmiany na podstawie ich rekomendacji.
Teraz rozumiem, że nie wystarczy znać z góry preferowanych odmian. Trzeba znaleźć zaufanego dostawcę sadzonek, aby uniknąć zakupu niewłaściwej odmiany, a nawet oszustwa.
Kupiwszy więc sadzonki na pięknym straganie z szyldem „Ogród taki a taki” i atrakcyjną reklamą, po sezonie odkryłem, że białe porzeczki, które tam kupiłem, były w rzeczywistości zwykłymi, czarnymi, i to małymi. Wiciokrzew, zamiast niebieskiego, okazał się czerwony, choć przynajmniej nadawał się do jedzenia. A z morwy wyrosła dzika śliwa. Nie wiem, jak mogłem tego nie zauważyć przed pojawieniem się owoców; z jakiegoś powodu nie zwróciłem uwagi na liście, a te są zupełnie inne u tych roślin. Po prostu zaufałem obietnicom sprzedawcy.
Więcej szczęścia miałem z drzewem morelowym – polecono mi odmianę „Triumph Severny”. Po zakupie przeczytałem opis – ma dobre cechy. W zeszłym roku po raz pierwszy zaowocowała i bardzo mi się spodobały. Teraz głównym zadaniem jest odpowiednie ukształtowanie korony i ujarzmienie silnego wzrostu. Chociaż sprzedawca twierdzi, że jest szczepiona na podkładce karłowej, biorąc pod uwagę, że została zakupiona komercyjnie, wiarygodność jej cech jest wątpliwa.
Muszę poprawić swoje błędy. Planuję wyciąć średniej wielkości krzew wiśni filcowej. Chociaż ta wiśnia dojrzewa wcześniej niż przeciętna, jeden lub dwa krzewy wystarczą, żeby była smaczna. Przesadzę dereń z cienia w inne miejsce. Usunę też jeden krzew jostaberii. Jest też interesujący, bo dojrzewa bardzo późno, ale nie nadaje się do przetworów.
Cóż, należy poświęcić więcej uwagi kształtowaniu koron drzew brzoskwiniowych, morelowych i wiśniowych.
Teraz staram się trzymać zasad:
- Nie spiesz się z zakupemDopóki nie będę pewien, że to właściwa odmiana na właściwej podkładce. Przeczytaj informacje o odmianach, recenzje, obejrzyj zdjęcia, zobacz, jak wyglądają owoce i jaką wielkość osiągnie dorosła roślina.
- Znajdź dobrego sprzedawcę. Zaleca się zakup sadzonek z certyfikowanej szkółki, a nie na targu. Wiele szkółek sprzedaje swoje produkty online. Jest jednak ważna kwestia: odmiana musi być przeznaczona do uprawy w strefie. Roślina wyhodowana na Syberii będzie miała duże trudności z adaptacją do gorącego, południowego klimatu. Z drugiej strony, roślina z południa może nie przetrwać mroźnej zimy lub może rosnąć, ale nie wydać plonu lub nie dojrzeć.
- Zachowaj dystans, wystarczający dla rozmiaru korony dojrzałego drzewa, ponieważ korzenie mają zazwyczaj równą powierzchnię co korona. Dlatego jeśli drzewa rosną zbyt blisko siebie, będą konkurować nie tylko o światło słoneczne, ale także o zasoby podziemne, takie jak woda i minerały.
- Weź pod uwagę cechy charakterystyczne każdej rośliny. Dlatego nie zaleca się sadzenia morw w pobliżu miejsc, w których często spacerujemy lub odpoczywamy. Dzieje się tak, ponieważ ich słodkie owoce, dojrzewając, opadają na trawę, przyciągając liczne owady i tworząc słodki, lepki dywan.
Najlepiej byłoby położyć pod drzewem tkaninę i regularnie zrywać z niej dojrzałe jagody. Ale najczęściej się tego nie robi.
Orzech włoski to nie tylko olbrzym. Jego liście są również bogate w garbniki, które obciążają glebę. Dlatego pod orzechami włoskimi zazwyczaj nic nie rośnie. A liście drzewa nie nadają się na ściółkę ani kompost. - Poznaj szczegóły prawidłowego przycinania drzew owocowych. Dzięki tej wiedzy będziesz mógł stworzyć najlepsze warunki do uzyskania dobrych zbiorów i zaaranżować mniejsze odstępy między roślinami na działce.
- Daj pierwszeństwo sadzonkom na podkładkach karłowych.
- Weź pod uwagę specyfikę niektórych rodzajów owoców (Na przykład śliwy i wiśnie) mogą wypuszczać pędy z korzeni, które regularnie pojawiają się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Aby je usunąć, należy wykopać ziemię wokół nich i przyciąć je jak najbliżej poziomego korzenia, z którego wyrosły. Przycinając je przy ziemi, po kilku tygodniach będziesz mieć nie tylko jedną gałąź, ale całą ich kępę w tym samym miejscu.
- Weź pod uwagę „łączenie się” niektórych kultur. Wiele odmian wymaga obecności zapylacza, który musi znajdować się w określonej odległości. Dlatego wybierając sadzonkę, sprawdź, czy potrzebuje ona partnera. Inną opcją jest posadzenie tylko jednej rośliny, jeśli w pobliżu jest już zapylacz.
- Od momentu posadzenia sadzonek masz jeszcze 2-3 lata na analizę – czy umieściłeś ją prawidłowo. Dopóki roślina jest młoda, nawet do trzech lat, nadal można ją przesadzać. Oczywiście owocowanie będzie nieco opóźnione i przez pierwsze dwa tygodnie będzie wymagało obfitego podlewania, aby pomóc drzewu zapuścić korzenie w nowym miejscu.
Obecnie staram się przestrzegać tych wytycznych. Jednak ze względu na małą działkę i chęć posadzenia różnorodnych roślin, gęstość sadzenia pozostaje wyzwaniem. Moją jedyną nadzieją jest to, że sadzonki będą się dobrze rozwijać. Ponieważ nie wszystkie sadzonki się ukorzeniają, a jeśli nie spełniają oczekiwań, muszę wyciąć drzewo.
Kolejną rzeczą, na której się teraz skupiam, są drzewa wielogatunkowe. Próbuję nauczyć się, jak szczepić kilka odmian na jednym drzewie. Wtedy zamiast pięciu grusz lub jabłoni, można posadzić jedną i zaszczepić na niej inne odmiany.
Podzielcie się swoimi doświadczeniami w sadzeniu drzew owocowych, swoimi przemyśleniami i błędami (i nie popełniajcie tych samych błędów co ja).







Mam morelę syberyjską Triumph. To wspaniałe drzewo. Owocuje już drugi rok. Drzewo ma pięć lat; posadziłem je, gdy miało dwa lata. Nie pamiętam kiedy, ale za czyjąś radą go nie przyciąłem. Teraz żałuję. W zeszłym roku drzewo osiągnęło cztery metry wysokości; w tym roku ma sześć metrów. Ma wiele długich, prawie pionowych gałęzi. Wygląda pięknie. Ale to drzewo owocowe, więc uroda jest na drugim miejscu. Przytnę je jesienią.