W tym roku, z powodu przedłużających się jesiennych deszczów i choroby, nie mieliśmy czasu na zbiór kapusty. Oto, co nam zostało w ogrodzie:
Jakie mieliśmy nadzieje! Nie sprzątaliśmy – nie było sensu…
To samo stało się z burakami, choć zostało ich znacznie więcej:
Ale udało im się zebrać wszystko inne – ziemniaki, cebulę, marchew. Więc po nich zostały te puste grządki:
Dlatego też nie możemy pochwalić się tegorocznymi zbiorami ((( Ciekawi mnie czy ktoś miał podobną sytuację.








To smutne... Kiedy widzę takie łóżka, zawsze przypomina mi się wiersz Niekrasowa „Niewykorzystany pas”
Późna jesień. Gawrony odleciały.
Las był nagi, pola puste.
Tylko jeden pasek nie jest ściśnięty,
Przywołuje smutne myśli.