Chciałem uprawiać kaktusy na parapetach, więc kupiłem je w sklepie.
Na etykiecie napisano, że to mieszanka... ale tak naprawdę moje kaktusy należą do gatunków Mammillaria i Ailostera.
Ale nie o to chodzi: pozostawienie kaktusów w doniczkach kupionych w sklepie absolutnie nie wchodzi w grę – nie mają wystarczająco dużo miejsca. Moja koleżanka niedawno kupiła kaktusy, ale jej kwiaty zwiędły – wszystko przez to, że doniczka była za ciasna.
Kupiłem uniwersalne podłoże do kwiatów z aktywatorami wzrostu dla kaktusów – ma wiele zalet: optymalną luźność, przepuszczalność powietrza i przystępną cenę.
Użyłam plastikowych doniczek, ale nie miały one otworów drenażowych, więc zrobiłam je sama.
Do tego potrzebowałem małych szczypiec, zapalniczki i igły cygańskiej. Myślę, że każdy wie, jak to zrobić.
Sam proces obejmuje kilka etapów:
- Najpierw zalałam garnki i odpływ (użyłam zwykłych kamieni ulicznych) wrzątkiem, żeby je zdezynfekować.
- Następnie umieściłem kamienie na dnie garnków.
- Ostrożnie wyjąłem kaktusy z małych doniczek. Łatwo to zrobić bez wcześniejszego zwilżania, ponieważ gleba w nich jest bardzo luźna. Należy pamiętać, że musi pozostać grudka ziemi. Robi się to z kilku powodów: po pierwsze, chroni to delikatny system korzeniowy; po drugie, rośliny przyzwyczaiły się do niej, co ułatwia im adaptację do nowej doniczki.
- Napełniłam doniczki ziemią, tworząc kopczyk, a następnie ją ubiłam.
- Teraz zrobiłam w środku dziurkę o wielkości systemu korzeniowego, wkładając do niej grudkę ziemi z kwiatów.
- Ostrożnie ułożyłem kaktusy, lekko je dociskając.
- Poluzowałem podłoże wokół kaktusów.
- Podlałem ją obficie.
- Po kilku dniach gleba się uspokoiła, więc dodałem nowego substratu i nawilżyłem go przy użyciu spryskiwacza.
To są małe kaktusy, które dostałem.
Minęły około trzy miesiące od przesadzenia, a moje kwiaty urosły błyskawicznie. Oto jak wyglądają teraz:
Pewnie zastanawiacie się, dlaczego w doniczkach są wykałaczki i liście laurowe. Pozwólcie, że wyjaśnię: pomimo kłujących właściwości kaktusów, mój kot je uwielbia i próbuje wykopać ziemię z doniczki. Aby temu zapobiec, włożyłam wykałaczki, więc kiedy ukłuje łapkę, nie dotyka już kwiatów.
Liście laurowe są doskonałym środkiem odstraszającym komary kwiatowe – nawet jeśli podlejesz rośliny zbyt obficie, co doprowadzi do ich gnicia, lub komary pojawią się z innych powodów (a jest ich wiele), liście laurowe zapobiegną ich osiedleniu się na parapetach.





























