Przez wiele lat mieszkałem w mieście, a teraz mieszkam na wsi. Podczas gdy nasz dom był w trakcie budowy, tymczasowo przeprowadziliśmy się do znajomych. W ciągu ostatniego roku zauważyłem wiele zalet życia na wsi. Teraz jestem zaskoczony, dlaczego ludzie tak lubią rozległe przestrzenie miasta. Zgadzam się, w mieście wszystko jest prostsze i łatwiejsze. Na przykład:
- wszystkie udogodnienia dostępne wyłącznie w domu (ale teraz jest to możliwe także w domu prywatnym!!!);
- w pobliżu znajdują się przystanki komunikacji miejskiej, ale w małych miejscowościach przystanek jest daleko, autobus kursuje ściśle według rozkładu;
- nie ma potrzeby sprzątania podwórza - w budynkach wielopiętrowych zajmują się tym profesjonalne ekipy sprzątające);
- Nie ma tu ogrodu warzywnego, który wymagałby długiej i ciężkiej pracy przez prawie trzy sezony w roku - ale żeby go kupić, trzeba iść do sklepu, a co do jego przyjazności dla środowiska nie ma absolutnie żadnej pewności.
W zasadzie to wszystkie zalety życia w mieście. Na wsi zauważyłem następujące zalety:
- warzywa i owoce z własnego ogrodu/warzywnika – są superekologiczne;
- możesz prowadzić farmę - kurczaki, indyki, gęsi, świnie, krowy itp. - zawsze będziesz miał własne, nie-GMO mięso (możesz je też sprzedać i na nim zarabiać);
- Nawet jeśli nie hodujesz krowy, możesz kupić mleko, śmietanę i twaróg od sąsiadów – znowu czysty produkt;
- Możesz uprawiać zioła lecznicze, które przydadzą Ci się również w ogrodnictwie;
- a jaka tam jest przyroda - na pewno jest staw i las w pobliżu;
- zimowa wioska jest wspaniała, a pola także;
- Można grillować szaszłyki na podwórku o każdej porze dnia (w mieście jest to problematyczne - karalne);
- wczesną wiosną można już spożywać własne warzywa i zieleninę - jeśli zbudujesz szklarnię;
- możesz bezpiecznie wypuścić dzieci na podwórko, nie martwiąc się, że zostaną porwane lub potrącone przez samochód);
- możesz łatwo tarzać się w śniegu;
- możesz wybrać się na grzybobranie;
- Jeśli masz psy domowe, tak jak ja mam staffordshire teriery, nie ma problemu ze spacerami z nimi - wystarczy wypuścić je na specjalnie ogrodzony teren, ale w mieście musisz wyprowadzać je na zewnątrz tylko o określonej porze i na specjalnie wyznaczone do tego celu wybiegi (myślisz, że zawsze są w pobliżu domu?).
- wybrać się na spacer z psem do lasu lub na pole;
- Nie słychać sąsiadów, jak w bloku – można śpiewać piosenki lub tańczyć, ale poza murami jest tylko terytorium własnego domu.
Zgadzam się, ogrzewanie dużego domu gazem jest problematyczne – po prostu zbyt drogie. Ale można na przykład zainstalować nowoczesny piec kaflowy. Oto zdjęcie takiego pieca (z czasów, gdy mieszkaliśmy u znajomych w domu z dwiema sypialniami):
Nagrzewa się bardzo szybko i długo trzyma ciepło, ale i tak trzeba donieść trochę drewna na opał. Mam też zdjęcia:
Teraz rozumiem piękno życia na wsi i nigdy nie będę chciała wrócić do miasta))))))



















