Chmiel uważany jest za roślinę bardzo pożyteczną i leczniczą (krótko o składzie) Tutaj, I co to w ogóle za kultura? Tutaj), ale trzeba wiedzieć, że zawiera żywice chmielowe, które przekształcają się w alkohol, dlatego nawet stosując tę roślinę w medycynie ludowej, trzeba wziąć pod uwagę przeciwwskazania.
W naszym ogrodzie rośnie chmiel:
Dlatego stosujemy go aktywnie – tata czasami warzy piwo, wykorzystujemy go w ogrodzie i warzywniku, a także sporządzamy z niego preparaty lecznicze, ale nie podajemy go dzieciom, kobietom w ciąży i karmiącym matkom.
Teraz opowiem Wam o zastosowaniu chmielu w medycynie ludowej. Chciałbym zaznaczyć, że opisuję tylko aspekty potwierdzone doświadczeniem, więc nie wszystkie problemy i choroby zostaną omówione. Do czego więc stosuje się chmiel?
- łagodzi stany zapalne
- uspokaja układ nerwowy;
- dezynfekuje organizm podczas chorób wirusowych;
- poprawia odporność;
- odmładza komórki i tkanki;
- łagodzi objawy reakcji alergicznej;
- rozrzedza krew (uważaj, jeśli masz problemy z krzepnięciem!!!);
- pomaga obniżyć poziom cukru;
- poprawia strukturę włosów i stymuluje ich wzrost;
- ma pozytywny wpływ na serce;
- leczy rany, nawet owrzodzenia skóry i łagodzi podrażnienia.
Kiedyś czytałam, że chmiel wspomaga odchudzanie, ale to nieprawda – wypróbowałam jakiś przepis i nic nie działało. Owszem, chmiel nieznacznie zmniejsza apetyt, ale po usunięciu substancji z organizmu, apetyt rośnie jeszcze bardziej. I tak, chmiel nie zawiera żadnych substancji spalających tłuszcz.
A teraz o nieprzyjemnych aspektach: regularne spożywanie wywarów i nalewek może pogorszyć istniejące dolegliwości. Szyszki sosnowe zawierają również substancje toksyczne, które mogą prowadzić do zatrucia, a co gorsza, do rozwoju nowotworów. Dlatego należy zachować szczególną ostrożność.
Nie będę dzielić się przepisami na leczenie chorób, ponieważ nie stosowałam ich od pięciu lat i nie pamiętam dokładnych dawek. Ale regularnie używam szyszek sosnowych do wzmocnienia włosów, więc chętnie się nimi podzielę:
- na 1 część suchych lub świeżych szyszek zalać 2-3 częściami wrzątku;
- Całość wlać do termosu i odstawić do wystygnięcia;
- Dokładnie wmasuj w skórę głowy (ja używam do tego miękkiej części gąbki do mycia naczyń);
- Pozostaw na co najmniej pół godziny.
Moja rada jest taka, aby najpierw dokładnie wymasować całą skórę głowy – ja robię to za pomocą szczotki masującej lub grzebienia.


