Ładowanie postów...

Eksperyment zakończył się sukcesem! Letnie pomidory w półszklarni…

Mam szklarnię na mojej daczy, oczywiście domowej roboty (zbudowaliśmy ją z tego, co mieliśmy), ale wczesną wiosną uprawiam tam ogórki, zioła i sałatę, a potem sadzę pomidory. I oczywiście sadzonki. Aby utrzymać je w chłodzie i chłodzie, w niektórych miejscach podnosimy folię z boków i przykrywamy ją siatką. A żeby warunki były jak najbardziej naturalne (aby wpuścić deszcz), robimy to samo z dachem.

Pomidory w półszklarni

Szczerze mówiąc, obawiałem się, że będzie za gorąco dla plonów, ale moja mama mieszka w Kraju Krasnodarskim, gdzie klimat jest cieplejszy niż w centralnej Rosji. Właśnie tak uprawia pomidory i odnosi sukcesy: plony są zawsze obfite, a rośliny rzadko chorują.

Do tych celów wybrałem odmianę Volgogradets; dobrze znosi te warunki i daje plon około 10-15 kg z krzaka. Oto kilka informacji o tej odmianie:

  • pomidory mają kształt okrągły, z lekko zaznaczonym żebrowaniem;
  • okres dojrzewania – nieco ponad 100 dni;
  • waga jednego owocu wynosi od 65 do 100 g;
  • odcień – standardowa czerwień;
  • mają uniwersalne zastosowanie (przechowuję je w słoikach, jem na świeżo i robię z nich sok pomidorowy – są bardzo soczyste);
  • Mieszkańcy Wołgogradu kochają dużo ciepła i światła;
  • typ krzewiasty – samokończący, półrozłożysty, o silnym ulistnieniu;
  • długość pędów wynosi 60-80 cm, dlatego konieczne jest podwiązywanie;
  • liście są lekko karbowane, jasnozielone, średniej wielkości;
  • smak - bardzo bogaty pomidorowy;
  • zachowanie jakości nie jest zbyt dobre, świeże można przechowywać w lodówce nie dłużej niż dwa tygodnie;
  • transportowalność – dobra;
  • jedna pęczek zawiera od 6 do 10 pomidorów;
  • krzew jest zwarty i jeśli zostanie odpowiednio podwiązany, zajmuje bardzo mało miejsca;
  • dojrzewanie nie jest całkowicie równomierne, choć według opisu odmiany owoce powinny dojrzewać jednocześnie, ale u mnie tak nie jest (być może ze względu na warunki szklarniowe) i uważam to za zaletę, ponieważ trudno jest przetworzyć cały zbiór na raz;
  • pomidory nie spadają na ziemię, nawet gdy są przejrzałe, a ich skórka nie pęka;
  • Kwiatostany tworzą się na wysokości 8 liścia, a powyżej występują co 2 liście.

Pomidory odmiany Wołgogradiec

Czytałem, że Wołgogradiec rośnie dobrze po zieleninie i cebuli, dlatego sadzimy go w szklarni. Podczas uprawy zawsze monitoruję poziom wilgotności – powinien wynosić około 60% – aby zapobiec gniciu i wysuszeniu. Mierzę go urządzeniem elektronicznym.

Jak sadzę i uprawiam:

  • Po zbiorze wczesnych ogórków, szczypiorku, pietruszki i innych warzyw, zawsze przekopuję grządki w szklarni i jednocześnie dodaję odrobinę przegniłego obornika. Moja gleba pozostaje w tym stanie przez tydzień.
  • Około miesiąc przed sadzeniem wysiewam nasiona w pomieszczeniu. Glebę przygotowuję w ten sposób:
    • 3 części ziemi ogrodowej;
    • 1 część torfu;
    • trochę popiołu drzewnego.
  • Nasiona sieję w bruzdach o głębokości 1 cm, następnie przykrywam je folią i odkrywam na 10 minut dziennie. Należy pamiętać o okresowym nawilżaniu gleby.
  • Gdy pojawi się kilka liści, przesadzam je do osobnych doniczek, ale jeśli to możliwe, nasiona wysiewam od razu do tabletek torfowych – jest to szybkie, odżywcze i wygodne na każdym etapie.
  • Nie ma potrzeby hartowania sadzonek, ponieważ zostaną one przeniesione do szklarni.
  • Kiedy nadejdzie ten czas, robię dołki w odstępach 50-60 cm. Sadzenie naprzemienne jest bardzo korzystne – ułatwia podlewanie, korzenie się nie plączą i oszczędza miejsce (można posadzić więcej roślin).
  • Podlewam rzadko – raz w tygodniu (zawsze, gdy jestem na daczy). To w zupełności wystarcza. Po podlaniu zawsze spulchniam ziemię i rozkładam cienką warstwę ściółki. Zazwyczaj używam do tego celu suszonych chwastów, ale można użyć czegoś innego. ta lista.

Nie zapomnij od razu po sadzeniu o zamontowaniu słupków podporowych lub kratownic. W tym roku wykorzystałam nawet przycięte gałęzie drzew owocowych i podwiązałam krzewy. Generalnie trzymają się dobrze.

 

Moje pomidoryKrzew pomidorowy

Nie usuwam pędów bocznych, bo to zmniejsza owoce, choć ich liczba wzrasta. Wolę duże pomidory o jędrnym, soczystym miąższu.

Jeśli interesuje Cię jak przycinać pomidory, zajrzyj tutaj Tutaj.

Szczególną uwagę należy zwrócić na nawożenie. Nie robię nic wymyślnego, nawożę jak zwykle:

  • Zaraz po przesadzeniu do szklarni dodaję superfosfat;
  • do stymulacji wzrostu należy stosować popiół drzewny;
  • W okresie kwitnienia lubię nawozić pomidorem Signor;
  • Kiedy owoce się zawiążą, stosuję Ammophoskę.

Jeśli masz ochotę, wypróbuj tę metodę uprawy. Sadziłem w szklarni inne warzywa, ale po pewnym czasie się spalały, podczas gdy pomidory odmiany Volgogradets owocowały wyśmienicie. Nawiasem mówiąc, pewnego roku wysiałem nasiona bezpośrednio do grządek i to się sprawdziło, ale nie mogłem uprawiać niczego innego w szklarni, dopóki nie dostałem pomidorów.

Komentarze: 1
29 października 2022 r.

Tak, pomidory wyszły całkiem nieźle. Uprawa ich w ten sposób w szklarni (na świeżym powietrzu) ​​jest całkiem interesująca. Naprawdę nie marnują miejsca latem. Moja szklarnia zazwyczaj stoi bezczynnie. Używałam jej tylko wczesną wiosną do uprawy ogórków. No cóż, może posadziłam też sałatę i pietruszkę. Na pewno skorzystam z tej rady w przyszłym roku. A, i dzięki za link, to ciekawy artykuł.

0
Ukryj formularz
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Pomidory

Jabłonie

Malina