Nie mogę powiedzieć, że jestem fanem roślin doniczkowych, ale postanowiłem ożywić kaktusa. Nie była to moja roślina, tylko mojego sąsiada, o którą nikt nie dbał od roku. Zapytałem o to lokalną społeczność i otrzymałem całkowicie satysfakcjonującą odpowiedź, więc postanowiłem spróbować ożywić tę prawie martwą roślinę.
To jest kaktus, a właściwie tak go nazywa mój sąsiad. Właściwie to wilczomlecz trójkątny, choć podobnie jak kaktus, jest sukulentem. Zdjęcie:
Znów odejdę od tematu i opowiem wam o samej roślinie. Szczerze mówiąc, zakochałam się w niej i na pewno wezmę sadzonkę od sąsiadki (i ją wyhoduję). Euphorbia triangularis pochodzi z... Afryki, a dokładnie z RPA, więc uwielbia ciepło.
Istnieją inne ciekawe cechy:
- łodyga jest bardzo mięsista;
- długość cierni sięga do 4-5 cm (są naprawdę bardzo kłujące, nawet na zaschniętej części - dziwne, łodyga uschła, a ciernie nawet nie opadły);
- tam gdzie są kolce, liście są wydłużone (na moim egzemplarzu dawno ich nie ma, a szkoda... bo ta trojeść z liśćmi wygląda po prostu wspaniale);
- a najciekawsza jest wysokość rośliny - moja ma ok. 1,20-1,30, ale ogólnie może mieć nawet 2 m.
Dowiedziałem się, że ta roślina potrzebuje dużo światła, ale roślina mojego sąsiada stała na wysokiej podstawce, daleko od okna... Najwyraźniej właściciel przestrzegał zasad feng shui, ponieważ zgodnie z tą nauką, trójkątny trojeść powinna rosnąć przy drzwiach wejściowych. Podobno roślina ta napełnia ludzi energią. Aha, i roślina nie była podlewana przez cały rok. Jestem zdumiony odpornością trojeści. Każdy inny kwiat dawno by zwiędł!
Doradzono mi więc, żebym odciął zieloną część i pozwolił jej się ukorzenić. Tak właśnie zrobiłem:
- Odciąłem żywą część ostrym nożem. Natychmiast zaczął wydzielać się z niej biały sok – przypominający śmietanę i równie gęsty. Tak wygląda ta część:
- Następnie pokroiłem go na trzy części. Na zdjęciu widać, jak kapie z niego ten sam biały „napój” Mołoczajewa:
- Następnie odłożyłem wszystkie te części na 3 dni, aby wyschły:
- Gdy końcówki lekko podschły, umieściłem je w wodzie, aby wykiełkowały. Na zdjęciu wyraźnie widać mleczny sok sączący się do wody:
Szczerze mówiąc, byłam zaskoczona, bo myślałam, że sok zniknie po wyschnięciu. Ale nic z tego... Tak, dodałam do wody jedną tabletkę zwykłego węgla aktywowanego. Jest niezbędny, bo po pierwsze, dezynfekuje wodę (a wiecie, jaką mamy wodę w kranach). Po drugie, znacznie zmniejsza ryzyko procesów gnilnych.
Zazwyczaj, gdy euforbia trójkątna się ukorzeni, przesadzam ją do doniczki stałej, koniecznie zrób zdjęcie i opowiedz o rezultacie.
Ciąg dalszy nastąpi…






