Witajcie wszyscy miłośnicy zwierząt i ci, którzy czytają moje historie! Pisałam już o tym, jak zmienia się osobowość psów w czasie. ciąża, a teraz, jak obiecałam, chcę opowiedzieć Wam jak przebiegał poród.
Tak wyglądała dwa dni przed porodem:
Był wieczór 8 lutego 2023 roku. Około 20:30 Chara zaczęła się niecierpliwić, a o 21:00 zaczęła rodzić. Zgodnie z moją przewidywaniami, zdecydowała się urodzić nie w swojej klatce, a na łóżku (na szczęście nie naszym). Dlatego roztropnie wyłożyłam je ceratą i narzuciłam na wierzch stare prześcieradło (koniecznie je najpierw wyprałam i wyprasowałam; z czasem się zabrudzi, ale nie o to chodzi).
Udało mi się uchwycić moment narodzin; nagranie wideo nie byłoby możliwe, ponieważ Chara płakała i musiałam ją uspokoić. Oto pierwsze chwile porodu, kiedy płód dopiero zaczynał się pojawiać:
A oto i sam szczeniak. To nasz pierworodny – chłopiec! Nawiasem mówiąc, był jedyny – pozostałe to dziewczynki:
Chara ostrożnie go polizała i przycisnęła do swojej piersi:
Zjadł, a ona zaczęła go znowu lizać:
Pół godziny później pojawił się drugi szczeniak, suczka. Tak jak poprzednio, matka zajęła się maluchem:
Potem pojawiły się jeszcze dwie dziewczyny, ale były rude:
Po zakończeniu porodu odczekaliśmy jeszcze godzinę i przenieśliśmy wszystkich do klatki:
Oto nasza czwórka maluchów:











Czytanie i obserwowanie postępów porodu Charochki było tak ekscytujące. To taka mądra dziewczynka! 😊