Ładowanie postów...

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

W styczniu 2020 roku otrzymałem zaskakującą wiadomość w postaci listu z Kazachstanu. W kopercie znajdowały się paczki nasion pomidorów – 20 sztuk. Na paczkach były podane odmiany.

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

Znalazłem w internecie informacje o kilku odmianach. Pomidory różnią się wielkością i kształtem – są wielkoowocowe, sercowate, paprykowate, śliwkowe i okrągłe. Występują również w różnych kolorach – czerwonym, różowym, pomarańczowym, fioletowym, dwukolorowym i w paski. Na niektórych paczkach widniały napisy „Papryka z Marii”, „Żółta z Woronkowej” i „Z Ameryki”. Oczywiście nie ma informacji o tych nasionach, ale jestem bardzo ciekaw, jakie będą owoce. Mój brat Andriej i jego żona Ania dali mi ten prezent – ​​jestem im bardzo wdzięczny.

Pomidory to moja ulubiona roślina. Uwielbiam je uprawiać, pielęgnować, częstować rodzinę i przyjaciół pysznymi, soczystymi pomidorami i dzielić się nasionami z sąsiadami na daczy. Oprócz własnych nasion, wysiałam wszystkie te nasiona, a sąsiadka Luda dała mi jeszcze trzy odmiany, które również wysiałam.

Postanowiłem posadzić pomidory w miejscu, gdzie w zeszłym roku rosły bakłażany. Mam mnóstwo problemów z moimi bakłażanami: atakują je pchełki i przędziorki, ich wierzchołki więdną, zalążnie odpadają – krótko mówiąc, to istna katastrofa – muszę je ciągle opryskiwać przeciwko szkodnikom. Nie chcę już uprawiać bakłażanów.

Wszystkie odmiany pomidorów posadziłem w osobnych kubeczkach i opisałem je. Prawie wszystkie nasiona dobrze wykiełkowały. Najlepsze sadzonki przesadziłem do osobnych pojemników, wybierając dwie lub trzy najlepsze sadzonki.

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

Pod koniec kwietnia posadziłem w szklarni po dwie sztuki każdej odmiany. Sadzonki były zróżnicowane: niektóre silne i piękne, inne wrzecionowate i wydłużone. Niektóre pomidory po prostu nie chciały rosnąć, a krzewy były małe.

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

Rośliny, które nie radziły sobie najlepiej, pozostały w doniczkach w szklarni do połowy maja, w tym czasie trochę podrosły. Następnie posadziłem je w otwartym gruncie i przykryłem materiałem okrywowym na pierwsze kilka dni.

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

Maj był ciepły i słoneczny, z zaledwie kilkoma lekkimi przymrozkami w nocy na początku sezonu. Jednak 25 maja zaczęły się zimne deszcze, a temperatury w nocy sięgały zaledwie 6-8°C. Cały czerwiec był chłodny i deszczowy, z zaledwie kilkoma słonecznymi i gorącymi dniami. W lipcu i na początku sierpnia padało prawie codziennie. Temperatury w ciągu dnia wynosiły nieco powyżej 20°C, a noce były chłodne. Taka pogoda nie jest idealna dla pomidorów. Pyłki nie dojrzewają dobrze, a z niektórych pomidorów większość kwiatów opada, a owoce nie zawiązują się. Mimo to pomidory nadal rosły, kwitły i zawiązywały owoce.

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu
O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu
O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

Niektóre krzewy były chore - ich liście żółkły, wierzchołki więdły, musiałem je potraktować fitosporyną, oberwać liście, obciąć wierzchołkowe pędy, na nich wyrosły nowe pędy boczne, a one i tak wydały plon.

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

Wszystkie moje pomidory były zdrowe, a tylko kilka nowych odmian miało problemy. Być może nasiona były zainfekowane, mimo że zdezynfekowałem je przed posadzeniem sadzonek. A może patogen znajdował się w glebie. Sadzimy pomidory w tym samym miejscu od lat, ale każdej wiosny podlewamy je wodą ze szklarni, opryskujemy środkami ochrony roślin i uprawiamy glebę, dodając kompost, zielony nawóz i podlewając roztworem fitosporyny.

Ale nadal jestem zadowolony ze zbiorów; mam mnóstwo pomidorów w szklarniach, a na zewnątrz też jest dobrze. Jest już połowa sierpnia. Zbieramy już masowo dojrzałe pomidory w szklarni, a pomidory zaczynają dojrzewać również na zewnątrz.

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

Zielone zbieram tylko pod koniec sezonu, przed pierwszymi przymrozkami.

Oto pomidory, które mamy w tym roku, różniące się kształtem, rozmiarem i kolorem.

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

Niektóre odmiany bardzo mi się spodobały - plenne, o pięknych i smacznych owocach.

Pozostałe odmiany miały tylko kilka pomidorów - bardzo dużych - ważących 700-800 gramów.

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

O pomidorach, których nasiona przysłano mi z Kazachstanu

Na pewno zbiorę nasiona i zasieję kilka odmian na sadzonki w przyszłym roku.

Komentarze: 0
Ukryj formularz
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Pomidory

Jabłonie

Malina