Ładowanie postów...

Hodowla przepiórek z jaj kupionych w sklepie bez inkubatora: eksperyment domowy

Kilka lat temu przeczytałem w internecie, że wielu ludziom z powodzeniem udaje się hodować przepiórki z jajek kupionych w sklepie spożywczym. Twierdzili, że wszystkie jajka tam są „dobre”, w przeciwieństwie do jaj kurzych. Wystarczyło kupić opakowanie jaj (najlepiej świeżych z datą ważności), włożyć je do inkubatora, a w ciągu 17 dni wykluwało się 80% piskląt. Gdy zbliżał się termin ważności, wykluwało się tylko 10-20% piskląt, w tym pisklęta wadliwe, uszkodzone lub po prostu słabe.

Jajko przepiórcze

Och, byłam taka podekscytowana tym pomysłem! Ale nigdy nie udało mi się go wypróbować. Dręczyło mnie kolejne pytanie: co, jeśli wykluję pisklęta? Mieszkam w mieście, na ósmym piętrze dwupokojowego mieszkania…

Start

Ale tym razem ciekawość wzięła górę i postanowiłem przeprowadzić eksperyment naukowy z dziećmi. Kupiliśmy jajka, wybraliśmy trzy największe (zgodnie z rekomendacjami doświadczonych miłośników jajek w internecie), ale nie mieliśmy inkubatora!

Ale znaleźliśmy wyjście:

  1. Wzięliśmy małą miskę.
    Jaja przepiórcze
  2. Umieściliśmy tam tylko 3 jajka (więcej nie potrzebujemy, wystarczą do testowania).
  3. Ostrożnie umieść w środku małą pokrywkę z wodą i ściereczką. Jest to konieczne do utrzymania prawidłowej wilgotności.
    Nawilżacz
    Jajka
  4. Miskę ustawiono na parapecie, pod którym grzał żeliwny kaloryfer. Ciepło było przyjemne, sięgając idealnych 37-38 stopni Celsjusza.
    Parapet

Nie mierzyłam codziennie konkretnych temperatur, co jest niezbędne do utrzymania wilgotności i ciepła na poziomie krytycznym, niezbędnym do rozwoju zarodka w jajku. Nie mam jednak takich czujników, więc musiałam wszystko robić na wyczucie.

Szczerze mówiąc, nie sądzę, że eksperyment przyniesie pozytywne rezultaty, ale i tak jest to interesujące zarówno dla mnie, jak i dla dzieci.

Proces się rozpoczął. Zdaję relację.

Obracam jądra i zamieniam je miejscami 4-6 razy dziennie. Jest to konieczne, aby zapobiec przyklejaniu się zarodków do jądra, co mogłoby zaburzyć rozwój.

Zauważyłam coś ciekawego. Codziennie prześwietlałam jajeczka (używając latarki, żeby zobaczyć, jak rozwija się zarodek). Przez pierwsze trzy dni jajeczko wydawało się puste; nie było widać nawet żółtka. Czwartego dnia zaczęłam zauważać okrągłą, ciemną plamkę – żółtko. Ale było ledwo widoczne i tylko pod pewnym kątem.

Ovocandle Owoskopia w ciemności

Według informacji z Internetu, piątego dnia można zaobserwować siateczkę krwi i ciemnienie – rozwój zarodka.

Awaria

Coś poszło nie tak... Ku mojemu wielkiemu żalowi, piątego dnia nagle kaloryfer się zepsuł i parapet zrobił się tak gorący, że następnego ranka miałem gorące jaja. Było zdecydowanie 42-45 stopni. To była katastrofa.

Eksperyment się nie powiódł. Żal mi było tych „dzieci”. Ale wynik negatywny to i tak wynik. Aby dokładnie zrozumieć, gdzie jaja przestały się rozwijać, rozbiłem jedno.

Ku mojemu zaskoczeniu jajko było świeże i nie wykazywało oznak rozwoju. Być może, nawet gdyby zachowano wszystkie zasady inkubacji, pisklę i tak by się nie wykluło, ponieważ wszystkie jaja były wadliwe.

Zbite jajko

Wynik

Na podstawie własnych doświadczeń doradziłbym innym eksperymentatorom, aby zrobili następujące rzeczy:

  • Kupuj tylko świeże jaja, najlepiej od hodowców.
  • Nie podejmuj prób wyklucia się larw bez inkubatora.
  • Bateria to najgorszy pomysł jaki mogłem wymyślić.

Wkrótce powtórzę ten eksperyment, ale tym razem pod lampą i z czujnikiem wilgotności i temperatury. Zamówiłem już urządzenie online. Oszczędziłem jednak na inkubatorze. Jest bezużyteczny w mieście, a kupowanie go tylko na jeden raz nie jest opłacalne.

Komentarze: 1
11 czerwca 2023 r.

Nie „od” 80%, ale „do”.

0
Ukryj formularz
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Pomidory

Jabłonie

Malina