Najpierw pokażę Wam moje zbiory, a potem wszystko szczegółowo wyjaśnię.

Użyłam odmiany „California Miracle”, ale myślę, że dodali odpowiednią odmianę i kilka innych nasion, ponieważ niektóre papryczki różnią się kolorem i kształtem od podanego przez producenta. Może to przypadek podczas pakowania w fabryce… Nie wiem.
Nasza rodzina uwielbia sałatki warzywne z młodą kapustą, ogórkami, papryką i zieleniną. Warzywa i zielenina są drogie poza sezonem, a ich smak nie zawsze jest przyjemny. Postanowiłem więc spróbować wyhodować trochę warzyw na parapecie dla mojej ukochanej rodziny.
Na zewnątrz panowała mokra zima, więc postanowiłem nie stratyfikacji nasion, ponieważ kupiłem je na ulicznym straganie. Należy traktować nasiona już stratyfikowane.
Jeśli ktoś nie wie co to jest stratyfikacjaPolega ona na utrzymywaniu nasion w zimnym i wilgotnym środowisku, aby symulować naturalne procesy „zimowej hibernacji” i późniejszego wiosennego przebudzenia. Pomaga im to lepiej i szybciej kiełkować.
Jak mówią eksperci, stratyfikacja nasion papryki polega na przechowywaniu ich przez co najmniej 1 miesiąc w wilgotnym piasku, np. w temperaturze 1-5 °C.
Dezynfekcja nasion Nie stosowałem żadnych antyseptyków, fungicydów ani niczego innego. Generalnie, oczywiście, profilaktyka chorób jest dobra i ważna (pomoże uniknąć chorób nasion i wyhodować zdrowe sadzonki).
Należy pamiętać, że fungicydy działają tylko na patogeny grzybowe, podczas gdy antyseptyki (nadmanganian potasu, kwas borowy itp.) działają na patogeny bakteryjne. Nie wierzę w produkty antywirusowe dla roślin, chociaż wielu producentów twierdzi, że ich „fungicydy” zwalczają wirusy, co samo w sobie jest absurdalne (osoby z dobrą znajomością mikrobiologii zrozumieją, o co mi chodzi).
Myślę, że ryzyko poważnych chorób roślin nie jest aż tak duże, gdy uprawiasz je w domu. W końcu kupiłeś nową ziemię, została ona zaimpregnowana, aby pozbyć się wszelkich nieprzyjemnych owadów, nie ma niechcianych sąsiadów itd. Ale jeśli bierzesz ziemię z zewnątrz lub z ogrodu, koniecznie ją zdezynfekuj i potraktuj insektycydami (aby zabić szkodliwe jaja owadów)!
Jestem tu tylko na jeden dzień namoczyłem nasiona w stymulatorze wzrostuMój tata przywiózł mi to (to ukraiński produkt, ale możesz użyć dowolnego innego):
I od razu posadzone w ziemiMożliwe było wcześniejsze kiełkowanie nasion, ale nawet bez tego wykiełkowały dobrze i, co najważniejsze, kiełki były niemal identyczne.
Nawiasem mówiąc, bez żadnego stymulatora wzrostu (po prostu wsadziłem nasiona do gruntu, podlałem, a słońce nagrzewało glebę w ciągu dnia, a kaloryfer pod oknem dawał ciepło wieczorem) kiełki wyrosły inaczej. Zobaczcie sami:

Siewki bez zastosowania stymulatora wzrostu nie rozwijały się harmonijnie
Będę więc nadal stosować stymulator wzrostu, żeby uzyskać silne sadzonki (wielu znajomych poleca Epin... Moczę nasiona przez 2-4 godziny i to wszystko). Szkoda, że nie zrobiłem zdjęcia tym niesamowitym sadzonkom po podaniu biostymulatora. Wystarczy, że mi uwierzysz...
Sadzonki I nie nurkowałOd tego czasu sadziłam nasiona bezpośrednio w doniczkach. Generalnie jestem przeciwna przesadzaniu, ponieważ istnieje duże ryzyko uszkodzenia delikatnych korzeni roślin. Na przykład, uprawiałam ogórki w doniczkach torfowych, które po dokładnym podlaniu po prostu rozrywałam i miażdżyłam ręcznie, a następnie sadziłam w pięciolitrowych plastikowych butelkach. Doniczka torfowa w tym przypadku posłużyła jako nawóz.
Papryka kwitnie stało się około 4 miesiące po pojawieniu się.
A potem pojawiły się papryczki, i to w dużych ilościach. Ale ja nie przerzedził jajnikówGeneralnie wolę unikać angażowania się w takie procesy. Natura sama pozbyła się słabych owoców. Spójrzcie na tę ciekawą papryczkę w środku:
Od kiełkowania do dojrzewania minęło około 4-5 miesięcy... Kolejne 1-2 miesiące zajęło paprykom nabranie czerwonego koloru. A kiedy papryki nabrały jaskrawego koloru, można było... zbiór.

To przekrój dojrzałej papryki. Owoce na zdjęciu pochodzą z drugiego lub trzeciego zbioru. Początkowo papryczki były duże, ale później stały się mniejsze, ponieważ system korzeniowy i same łodygi wyraźnie się „zestarzały i zużyte”.
Nie zacieniałam rośliny, ponieważ zimowe słońce nie docierało do liści ani owoców, a moje okno wychodzi na zachód. Jednak latem, uprawiając warzywa na balkonie, zawsze chronię rośliny przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych. Na przykład wieszam na sznurku „zasłonę” z białej agrofibry lub rozpinam specjalną siatkę cieniującą.
Na koniec chciałbym powiedzieć... Papryka wyszła słodka i soczysta, o bogatym aromacie, ale skórka była twardsza niż w przypadku papryk ze sklepu. Mój mąż twierdzi, że papryki ze sklepu mają miękką skórkę, podczas gdy zwykła papryka słodka (również ze sklepu) ma jeszcze twardszą skórkę, a moja jest jędrna, błyszcząca i piękna. Zatem skórka jest w zasadzie całkiem normalna pod względem twardości. Uważam, że wręcz przeciwnie – w zakresie transportu, przechowywania i konserwacji – tego właśnie potrzeba.
Ogólnie rzecz biorąc, papryczki są dobre i ogólnie jestem zadowolony, a to, że miałem zbyt wygórowane oczekiwania, nie stanowi problemu! Moja rodzina już uwielbia, kiedy obieram skórki z warzyw (niezależnie od tego, czy są miękkie, czy grube), więc albo blanszuję papryczki wrzątkiem (jeśli robię gulasz warzywny), albo cienko ścinam wierzchnią warstwę skórki nożem.
PS: Uważam, że głównym czynnikiem, który może prowadzić do słabych rezultatów, jest niewystarczająca wysokość gleby. Zrozumiałe jest, że w warunkach domowych nie da się zapewnić roślinie odpowiedniej objętości doniczki i całkowicie ją wypełnić ziemią. Doszedłem do wniosku, że korzenie papryki są ciasne w doniczce, a gleba szybko traci wilgoć, więc podlewanie powinno być regularne I z obowiązkowym nawożeniem (stosowałem nawóz organiczny do korzeni raz w tygodniu, opryskiwałem rośliny raz na dwa tygodnie i podlewałem je w razie potrzeby). W przeciwnym razie możesz skończyć z niesoczystą, wydłużoną słodką papryką, która może mieć gorzki smak.
Moje doświadczenie z uprawą papryki na parapecie zakończyło się sukcesem. Ponieważ zacząłem to robić zimą, sezon grzewczy mógł mi to utrudnić. Ale w naszym budynku ktoś reguluje kaloryfery, więc nawet zimą w moim mieszkaniu panowały optymalne warunki do rozwoju roślin. W przeciwnym razie musiałbym się bardzo starać, żeby papryka się nie przegrzała ani nie zamarzła (w mieszkaniach moich znajomych jest zimno, a w mieszkaniach moich krewnych jest sucho i duszno, bo piecyk jest gorący jak cholera, i chyba miałem szczęście).




Uprawa papryki w domu to naprawdę ciekawy pomysł. Na pewno spróbuję i chcę podziękować za szczegółowy opis – wszystko jest jasne jak słońce.
Dziękuję za komentarz, naprawdę go doceniam!